
Nie wszyscy podziwiają Piotra Glińskiego za rzekomą odwagę wykazaną w studiu "Wiadomości". Do grona krytyków należy reżyser Andrzej Saramonowicz. Zaledwie jednym zdaniem dopiekł zarówno wicepremierowi Glińskiemu, propagandystom z telewizji publicznej, oraz całemu Prawu i Sprawiedliwości. I to ich własną bronią.
REKLAMA
Wystąpienie wicepremiera Glińskiego w wczorajszych "Wiadomościach" TVP wbiło w konsternację jego kolegów z PiS. Nic dziwnego, że wielu internautów zastanawia się, jak długo wicepremier będzie pełnił swoją funkcję.
Znaleźli się jednak i tacy, którzy zarzucają Glińskiemu hipokryzję. Zareagował dopiero, gdy "Wiadomości" wspomniały o dotacji dla fundacji, w której działa jego żona. Andrzej Saramonowicz bezbłędnie spuentował głośne wystąpienie.
Prof. Piotr Gliński pojawił się w TVP, aby dyskutować o organizacjach pozarządowych. Od kilku tygodni podwładni Jacka Kurskiego regularnie poruszają ten temat, szczególnie skupiając się na fundacjach prowadzonych przez dzieci polityków i działaczy przeciwnych obecnej ekipie rządzącej. – Pana pytania powinni badać studenci dziennikarstwa, jako propagandowe – powiedział do prowadzącego. – To jest jakiś koszmar, dom wariatów. Państwo żeście oszaleli – podsumował Gliński.
Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl
