Resort Antoniego Macierewicza wydał już 8,9 mln zł na zadośćuczynienia dla rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.
Resort Antoniego Macierewicza wydał już 8,9 mln zł na zadośćuczynienia dla rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej. Fot. Grzegorz Bukala / AG

Ostatnie miesiące to nowa fala rekompensat wypłacanym rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej. Teraz wiemy jaka jest skala tego procesu. Od początku roku z budżetu ministerstwa obrony wypłacono na ten cel 8 mln 910 tysięcy złotych. – Mierzę stopień cierpienia rodzin ofiar katastrofy i oceniam, ile powinni otrzymać – tłumaczy pełnomocnik min. Macierewicza.

REKLAMA
Rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej przeżyły koszmar, który państwo próbowało im zrekompensować przyznając w 2011 roku po 250 tys. zł zadośćuczynienia. Niektórzy krewni dostali też stałe comiesięczne renty. W ostatnich miesiącach ministerstwo obrony znowu wypłaca pieniądze, tym razem nazywając je "rekompensatami".
Ale ich wysokość jest różna. Żona i dzieci admirała Andrzeja Karwety dostali po 250 tys. zł, podobnie żona i dzieci gen. Błasika, córka gen. Władysława Potasińskiego oraz syn gen. Tadeusza Buka – wylicza "Super Express".
Od czego to zależy? Zaskakujące są tłumaczenia mec. Andrzeja Lwa-Mirskiego, który jest pełnomocnikiem kierowanego przez Antoniego Macierewicza MON (o nim samym pisaliśmy w naTemat jakiś czas temu). – Mierzę stopień cierpienia rodzin ofiar katastrofy i oceniam, ile powinni otrzymać – mówił "SE". Trzeba przyznać, że to dość mało ostre kryteria. W sumie na podstawie "oceny" i "mierzenia" przyznano w tym roku rekompensaty na łączną kwotę 8 mln 910 tys. zł.
źródło: "Super Express"

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl