
Trudno uniknąć wrażenia chaosu w organizacji lotów najważniejszych osób w państwie. Politycy Prawa i Sprawiedliwości zdają się ten chaos jeszcze pogłębiać kolejnymi nieodpowiedzialnymi wypowiedziami. – Prezydent, premier nie mogą czekać na swoich urzędników aż oni się łaskawie zgodzą między sobą, kto będzie frajerem i wyjdzie z samolotu, tak po prostu nie może być – powiedział minister z Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski.
REKLAMA
Dramatyczny opis powrotu polskiej delegacji rządowej z Londynu przywołał obraz chaosu, który ujawniła katastrofa smoleńska. Złe wrażenie pogłębiły jeszcze wypowiedzi ministrów, którzy nie tylko bagatelizują sprawę, ale też tłumaczą sobie nawzajem jakie są przepisy.
W tej konkurencji postanowił zaistnieć też Krzysztof Szczerski, który w Kancelarii Prezydenta zajmuje się sprawami międzynarodowymi. W RMF FM były poseł Prawa i Sprawiedliwości podzielił się swoim pomysłem na uniknięcie takich spraw w przyszłości. – Prezydent, premier nie mogą czekać na swoich urzędników aż oni się łaskawie zgodzą między sobą, kto będzie frajerem i wyjdzie z samolotu, tak po prostu nie może być – mówił Robertowi Mazurkowi.
Opowiedział też o pierwszym od chwili objęcia urzędu przejawie twardego charakteru Andrzeja Dudy. – Prezydent raz, raz czekał pół minuty na jednego z urzędników, bo się spóźniał do kolumny i po tym co usłyszał, już więcej się nigdy nie spóźni – opowiadał minister Szczerski. Rzeczywiście, jak Andrzej Duda się komuś postawi, to nie ma mocnych.
źródło: RMF FM
Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl
