
W ostatnich tygodniach wiele kontrowersji wzbudziły kolejne rekompensaty przekazywane przez Ministerstwo Obrony Narodowej rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej. Ale jaka jest skala tego procesu? Dopiero teraz poznajemy dokładną kwotę środków przekazanych w 2016 roku.
Kilkakrotnie pisaliśmy o kolejnych rekompensatach, które Ministerstwo Obrony Narodowej po przejęciu go przez Antoniego Macierewicza wypłacało rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej. Niektóre z nich budziły oburzenie wysokością żądań albo argumentacją roszczeń. Oczywiście najgłośniejszy przypadek to żądanie poseł PiS Beaty Gosiewskiej, która domagała się od Skarbu Państwa 5 milionów złotych.
Jeśli ministerstwo zgodziłoby się wypłacić tę kwotę, byłaby to ponad połowa tego, co w 2016 roku wypłacono rodzinom ofiar. To kwota 9 milionów 290 tysięcy złotych – poinformowało Centrum Operacyjne MON portalowi gazeta.pl.
Jak już pisaliśmy państwo próbowało zrekompensować tragedię rodzin ofiary smoleńskiej, przyznając w 2011 roku po 250 tys. zł zadośćuczynienia. Niektórzy krewni dostali też stałe comiesięczne renty. W ostatnich miesiącach ministerstwo obrony znowu wypłaca pieniądze, tym razem nazywając je "rekompensatami".
źródło: gazeta.pl
