
Tego jeszcze nie było! Władza z Wiejskiej narzuca Wielkopolanom, jak mają czcić swoje święto. Będą podwójne obchody rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego. Poznaniacy nie zgodzili się na apel smoleński, więc urzędnik Beaty Szydło zorganizuje inne uroczystości z asystą wojskową i oczywiście wspominaniem ofiar katastrofy smoleńskiej.
REKLAMA
Kika dni temu marszałek województwa Marek Woźniak poinformował, że uroczystościach centralnych 98. rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego organizowanych w Poznaniu nie będzie asysty wojskowej, Zrezygnowano z jej udziału, gdyż wiązałoby się to z odczytaniem tzw. apelu smoleńskiego. Marszałek podkreśli, że apel nie ma związku z powstaniem.
Widać zdanie Wielkopolan mało się liczy przy Wiejskiej, bo przedstawiciel władzy państwowej, wojewoda Zbigniew Hoffmann, zorganizuje osobne uroczystości. Będzie oczywiście asysta wojskowa i apel smoleński. Wiadomo, że nie odbędą się też w Poznaniu. Ta decyzja oburzyła głowę wielkopolskiego samorządu.
– Od 11 lat, kiedy jestem marszałkiem, to samorząd województwa wielkopolskiego jest głównym organizatorem uroczystości wojewódzkich. To nasze regionalne, apolityczne święto. W kompetencjach wojewody są uroczystości państwowe – skomentował Marek Woźniak.
To już kolejna zniewaga dla mieszkańców Wielkopolski. Ich oburzenie wzbudziło też wyrzucenie z podręczników informacji o jedynym udanym zrywie powstańczym Polaków. Pisali protesty do MEN. Poparli ich politycy opozycji.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl
