
Późnym wieczorem Sejm zatwierdził pomysły minister edukacji Anny Zalewskiej. To oznacza, że od przyszłego roku gimnazja będą stopniowo likwidowane. Za uchwaleniem ustawy głosowało 230 posłów, 199 było przeciw, a pięciu wstrzymało się od głos. W PiS-ie ustawę poparło 225 posłów i tylko jeden był przeciwko.
To można łatwo i szybko sprawdzić. Wydruki z głosowań są zamieszczane na stronie internetowej Sejmu. Widać wyraźnie, że PiS stanął murem za reformą oświatową. Choć w tym murze zabrakło cegiełki, bo jeden poseł zagłosował wbrew stanowisku klubu.

Spoglądamy zatem na listę, aby sprawdzić, który z posłów się wyłamał. Znajdujemy go pod nazwiskami tych, którzy zagłosowali za reformą edukacyjną, a danymi tych, którzy w ogóle nie wzięli udziału w głosowaniu.

Nic więc dziwnego, że opozycja szybko doceniła odwagę posła Leśniaka. Na Twitterze szybko rozeszła się wieść o bohaterskim parlamentarzyście PiS-u.

Sprawdzamy biografię posła Leśniaka. Rzeczywiście, co tu kryć - dość imponująca. Absolwent warszawskiej SGH oraz Wyższej Szkoły Handlowej w Paryżu, 6-letnie doświadczenie we francuskich samorządach, potem w Polsce praca m.in. w wielu międzynarodowych firmach oraz działalność w Radzie Powiatu w Nowym Sączu. W komentarzach internautów od razu posypały się wyrazy współczucia.


No to dzwonimy do pana posła Józefa Leśniaka, by go spytać, "jak to tak?" i "dlaczego?". Akurat uczestniczy w obradach sejmowej komisji, ale godzi się na króciutką rozmowę.
Józef Leśniak
poseł Prawa i Sprawiedliwości
...Aha, no tak...
Napisz do autora: tomasz.lawnicki@natemat.pl
