Warszawiacy solidaryzują się z protestującymi w Sejmie posłami.
Warszawiacy solidaryzują się z protestującymi w Sejmie posłami. Fot. Facebook Richarda Raczkowskiego / Sympatycy Komitetu Obrony Demokracji

Protestujących w Sejmie posłów opozycji wczoraj wieczorem wsparli tłumnie Warszawiacy. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom Kancelarii Sejmu rodzinom parlamentarzystów nie pozwolono dołączyć do nich w Wigilię.

REKLAMA
Początkowo wszystko wskazywało na to, że protestujący w Sejmie posłowie jednak spędzą święta z rodzinami. "Rodzina w święta powinna być razem” - napisała na Twitterze Kancelaria Sejmu odnosząc się to zapowiedzi posła PO Sławomira Nitrasa, że na Wigilię dołączy do niego żona z córkami. Potem Kancelaria nagle zmieniła zdanie - nawet w święta nikt z zewnątrz nie został wpuszczony do Sejmu.
logo
Z protestującymi posłami z PO i Nowoczesnej, którzy w akcie sprzeciwu wobec działań marszałka Marka Kuchcińskiego zdecydowali się na spędzenie świąt w Sejmie, tłumnie solidaryzowali się Warszawiacy. Ponad sto osób przybyło w sobotę wieczorem pod gmach Sejmu. Wśród nich obecny był między innymi wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

Mieszkańcy Warszawy przynieśli pod Sejm potrawy wigilijne. Ustawiono stoły i śpiewano wspólnie kolędy. Do mieszkańców dołączyły między innymi protestujące posłanki Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus i Kamila Gasiuk-Pihowicz, a także poseł PO Michał Szczerba.
Protest posłów opozycji przeciwko nieprawidłowym ich zdaniem decyzjom marszałka Kuchcińskiego rozpoczął się 16 grudnia i zgodnie z zapowiedziami ma potrwać co najmniej do 11 stycznia, kiedy będzie miało miejsce kolejne posiedzenie Sejmu.