Wyniki referendum w Teatrze Polskim - większość pracowników za Morawskim.
Wyniki referendum w Teatrze Polskim - większość pracowników za Morawskim. Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta

102 pracowników na 107 głosujących opowiedziało się za tym, by dyrektorem Teatru Polskiego był Cezary Morawski. Prawica odbiera to jako sukces. Uprawnionych do głosowania w referendum było 170 osób, w tym zaledwie 45 aktorów.

REKLAMA
Referendum, którego wyniki ogłoszono 4 stycznia, przeprowadziła zakładowa "Solidarność". Jej przewodniczący, Leszek Nowak na specjalnie zwołanej konferencji wyjaśnił, że celem głosowania było poznanie opinii pracowników Teatru Polskiego na temat ich pracodawcy. – Uprawnionych do głosowania było 169 osób, do 44 aktorów dołączono Jadwigę Skupnik – nestorkę sceny i inicjatorkę referendum, powiększając listę do 170 uprawnionych. Dyrektor teatru nie wziął udziału w referendum – powiedział Nowak.
Pracownicy odpowiadali na pytanie: "Czy akceptujesz Cezarego Morawskiego na stanowisku dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu?" anonimowo. Do wyboru mieli odpowiedzi "tak" bądź "nie". Wybierali jedną lub drugą przed dwa dni. "Tak" powiedziały 102 osoby, "nie" - 2. 3 głosy były nieważne.
Uwagę na referendum we wrocławskim teatrze zwrócił m.in. portal wPolityce.pl. Przed ogłoszeniem wyników jego redakcja pisała, że trudno oprzeć się wrażeniu, iż część aktorów "związanych z byłym dyrektorem Krzysztofem Mieszkowskim wciąż nie pogodziła się z decyzją o zmianie szefa…". Na gorąco sprawę skomentowali m.in. Monika Strzępka, reżyserka współpracująca wcześniej z TP i sam Mieszkowski.
"Teatr jest już zaorany. Spalona ziemia. Prezydent Dutkiewicz milczy. Marszałek Przybylski trzęsie się o koalicję. A ministerstwo, no cóż - nie widzi powodów do zajęcia stanowiska. Zarżnęliście wspaniały zespół, zarżnęliście wspaniały teatr" – napisała 3 stycznia Strzępka. – "Aż tak macie w dupie kulturę i sztukę? Życzę Wam, żebyście musieli oglądać każdą premierę za nowej dyrekcji". Mieszkowski zapytał zaś, czy referendum w teatrze nie "było mobbingiem". "Warto sprawdzić"– ocenił.

Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl