Mariusz Błaszczak chyba mocno przeżył uniewinnienie działaczy KOD
Mariusz Błaszczak chyba mocno przeżył uniewinnienie działaczy KOD Fot. Pawel Malecki / Agencja Gazeta

Zaczęło się od jednego z tysięcy bezsensownych tweetów, którego autorka uznała, że po "uniewinnieniu zadymiarzy z KOD" z Suwałk można "bez obaw zakłócać spotkania PO i Nowoczesnej organizowane w Polsce". Zwykła polityczna wojenka. Wpis na Twitterze zobaczył jednak minister Mariusz Błaszczak. Szefowi MSWiA przypadł na tyle do gustu, że podał go dalej.

REKLAMA
"Po uniewinnieniu zadymiarzy z KOD informuję, że bez obaw można zakłócać spotkania PO i Nowoczesnej organizowane w Polsce" – tak dokładnie brzmi wpis, który spodobał się Błaszczakowi.
Chodzi o decyzję sądu rejonowego w Suwałkach, który uniewinnił pięciu działaczy Komitetu Obrony Demokracji (wyrok nie jest prawomocny). Byli oskarżeni o zakłócanie wystawy o generale Andersie w marcu zeszłego roku. Na spotkaniu obyła obecna Anna Maria Anders, córka generała i kandydatka PiS w wyborach uzupełniających do senatu w okręgu, który obejmował część województwa podlaskiego. Protestującym nie podobało się, że Anders robiła kampanię wyborczą na wystawie o swoim ojcu. Nie zabrakło gwizdów, mocnych słów i przepychanek.
Mariuszowi Błaszczakowi spotkanie z pewnością zapadło w pamięć, ponieważ był na nim obecny wraz ze swoim zastępcą Jarosławem Zielińskim.
Oryginalny tweet został już skasowany, być może autorka zdała sobie sprawę, że narobiła problemów ministrowi, ale w internecie jak w przyrodzie – nic nie ginie.

Napisz do autora: piotr.rodzik@natemat.pl