Znany z zespołu Firma raper Tadek wystąpił przed Andrzejem Dudą w Pałacu Prezydenckim.
Znany z zespołu Firma raper Tadek wystąpił przed Andrzejem Dudą w Pałacu Prezydenckim. Fot. YouTube.com/MartinFreePL

Nie milkną echa wtorkowej gali, którą w Pałacu Prezydenckim urządzono z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego. Bo bulwersuje nie tylko to, komu prezydent Andrzej Duda wręczył prestiżowe wyróżnienie "Zasłużony dla Polszczyzny", ale i to, kto uświetnił całe wydarzenie swoją muzyką. A był to raper Tadek, znany z rymowania, iż "w Polsce, w Anglii, Hiszpanii i Francji jeb... policję, zero tolerancji".

REKLAMA

"Powinien stanowić wzorzec – posługiwać się językiem z szacunkiem, nie powodować ani pogłębiać już istniejących podziałów społecznych, nie wykluczać przez użycie języka nikogo z grona tych, którzy mówią po polsku" – czytamy w oświadczeniu członków Rady Języka Polskiego w sprawie nadania tytułu "Zasłużony dla Polszczyzny" prawicowemu poecie i publicyście Wojciechowi Wenclowi, który zasłynął m.in. określając tolerancję i równouprawnianie mianem "gnoju, który trzeba wywieźć z Polski", a walczące o swoje podstawowe prawa Polki nazywał "przebranymi za czarownice".

Uhonorowany prezydencką gościną we wtorek był jednak człowiek, którego polszczyzna jest jeszcze bardziej "kontrowersyjna". Galę zorganizowaną przez prezydenta Andrzeja Dudę z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego uświetnił swoim występem raper Tadek. To muzyk szerokiej publiczności znany z występów w grupie Firma, która uznawana jest za źródło popularnego wśród kiboli i innych środowisk patologicznych hasła "JP", czyli "jeb... policję". Tematyce agresji wobec funkcjonariuszy poświęcone są też liczne jej utwory.

Zespół Tadka zasłynął również utworem dedykowanym bokserowi Dawidowi K., skazanemu za założenie i kierowanie grupą przestępczą czerpiącą korzyści z nierządu, a ostatnio oskarżonemu o kierowanie grupą przestępczą zajmującą się praniem brudnych pieniędzy, wyłudzaniem podatków oraz legalizacją kradzionych samochodów. Bohaterem piosenek Firmy był też Artur Szpilka, w którego przestępczej kartotece są wyroki za udział w bójce i naruszenie nietykalności cielesnej oraz słowne znieważenie funkcjonariusza Służby Więziennej z zakładu, w którym odbywał karę.

Zespół Tadka chętnie poruszał także "kwestie światopoglądowe"...

Mam wyjeb... na was hieny,wyjeb... na was trutnie.Ja nie zejdę z mojej sceny to ty drżyj fajo przed jutrem.Wyjeb... na fałszywych,wyjeb... na show biznes,wyjeb... na pedalstwo, które niszczy tą ojczyznę!

"Mam wyjeb..." - Firma

Oto tekst jednego z utworów grupy Tadka

Kiedy kilka lat temu wybuchała moda na Żołnierzy Wyklętych, Tadek uchwycił się jej tworząc solowe projekty i śpiewając m.in. o "Ince" czy rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Dzięki temu na prawicy szybko zaczęto przedstawiać go jako "rapera patriotycznego", mogącego stanowić wzór i inspirację dla młodych Polaków.

Ten rodzaj swojej twórczości Tadek zaprezentował też na prezydenckiej gali. "Nie chcę innych kobiet, Ciebie chcę Królewno. I takich mamy synów, że chcę jeszcze jedno dziecko. Dopiero teraz mam wrażenie, że dorosłem. Jedną wybacz mi rywalkę – Polskę!" – rymował przed zasłuchaną w tę jakże patriotyczną muzykę Parą Prezydencką.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl