Nawołują, by jeb...ć policję, a prawica robi z nich nowych idoli

Firma w utworze "Kryminalny rap"
Firma w utworze "Kryminalny rap" Fot. YouTube.com/ bosskiskromny
Prawicowe portale mają od jakiegoś czasu nowych muzycznych idoli. To krakowscy hip-hopowcy z grupy Firma, którzy rapują o gen. Nilu, żołnierzach wyklętych, popierają protest w sprawie zmian w programie nauki historii. A oprócz tego wymyślili osławione hasło JP, za sprawą którego tysiące młodych Polaków za swoje życiowe credo ma dziś "jeb...ć policję"...

Patriotyzm kryminalny to chyba najlepsze określenie na twórczość hip-hopowców należących do składu Firma. Grupy, której utwory ostatnimi czasy stają się hitami po prawej stronie polskiego społeczeństwa. "Kryminalny rap" to zresztą jeden z największych hitów Tadka, Pomidora, Popka i Romana Bosskiego. To w nim młodzi krakusi śpiewają: "To jest kryminalny rap i na plecach twoich oddech. To jest kryminalny rap, ściągaj dziwko spodnie. To jest kryminalny rap, wszyscy krzyczą "JP". To jest kryminalny rap, zajeb..ć ci w mordę? To jest kryminalny rap, przestępstwa wielokrotne...".

Firma - "Kryminalny rap"
"To jest kryminalny rap, wszyscy krzyczą "JP". To jest kryminalny rap, zaj...bać ci w mordę?"
I świetnie opisują tak samych siebie. Przestępstwa wielokrotne są bowiem przeszłością wielu z nich. Pomidor i Kali (który jakiś czas temu odszedł ze składu) mieli za sobą sporo czasu spędzonego w zakładzie karnym. Nic więc dziwnego, że ich znakiem rozpoznawczym stało się hasło "JP". Nawet jeśli nic wam to nic nie mówi, na pewno gdzieś musieliście widzieć stylizowany znak z tym mottem. Dzisiaj to właściwie logotyp, za którym stoi całkiem sprawnie funkcjonujący biznes. Bo dzięki wypromowaniu przez Firmę hasła "JP - jeb...ć policję", dziś można na nim naprawdę nieźle zarobić.

Czytaj również: O. Rydzyk zrobi konkurencję MTV?

Ciuchy ze znakiem "JP" stały się bardzo popularne w niektórych kręgach. I być może wkrótce marka zacznie przynosić jeszcze większe wpływy. Dzięki zaangażowaniu się Tadka - lidera Firmy w politykę, ich z założenia undergroundowa twórczość własnie wkracza na salony i to w nie byle jakim towarzystwie. Agresywne, bezkompromisowe teksty lidera Firmy na portalach takich, jak wPolityce pojawiają się coraz częściej na stronie głównej obok felietonów tak popularnych publicystów, jak Łukasz Warzecha, Bronisław Wildstein, czy Krzysztof Rybiński. Drzwiami uchylonymi przez prawicę przesłanie krakowskich artystów wdziera się z podziemia właściwie do mainstreamu.


Goście, którzy wymyślili hasło JP 100%, bronili przestępców i wciskali dzieciakom nienawiść do policji teraz zostali patriotami. Mówię o niejakim Tadku z "Firmy", który jeszcze niedawno śpiewał razem z Popkiem jak to jeb...ć policję i system. CZYTAJ WIĘCEJ

I co ze sobą tam wnoszą? "Goście, którzy wymyślili hasło JP 100%, bronili przestępców i wciskali dzieciakom nienawiść do policji teraz zostali patriotami" - alarmuje na Twitterze bloger @kryztiandk. A inni przypominają o kryminalnej przeszłości, którą mają na koncie nowi idole narodowców. Cóż, każdy ma prawo popełnić błąd i próbować się zmienić.

Problem w tym, że od kiedy członkowie Firmy wolą robić interesy na nagrywaniu płyt i marce "JP" niż głupio łamać prawo, niewiele się chyba zmieniło. "Sąd, konfidenci, psy to jedna banda. Przeciwko kur...stwu JP propaganda" - rymują w innym znanym kawałku. Na początku którego zapraszają: "Weź do ręki jointa i zaj...b macha. Weź tego jointa i znów zaj...b sztacha".

Tadek Firma Solo - "Niewygodna Prawda"
"Ja nie jestem nazistą, bolszewikiem czy trockistą Żadnym innym komunistą, faszystą czy anarchistą..."

Dzięki takim tekstom Firma była dotąd jednym z najpopularniejszych zespołów wśród młodych ludzi, którzy weszli w konflikt z prawem. To własnie twórczość Tadka, Popka i ich kolegów często słychać w polskich zakładach karnych, czy poprawczakach. Ale niedawno Tadek zaczął pisać: "Szef rządu odpowiada że to w jego gestii nie jest. Może zapomniał że to on jest premierem? Może inne ma na co dzień zajęcia, nie rządzenie. Lecz czy wynarodownienie jest ich świadomym celem?". I z dnia na dzień ludzie, którzy dotąd wyśmiewali PO, że wygrywa w zakładach karnych, stali się przyjaciółmi idoli tej specyficznej subkultury.

Eldo - "Podaj pilota"
"Czytam Frondę i 44, olewam bzdurne fobie Rozum przejmuje stery, patrz, walcz o świat..."
Zresztą bardzo myli się ten, kto sądzi, że najmocniejsze prawicowe poglądy nie mają siły przebicia wśród młodzieży. Radia Maryja słuchają tylko ludzie starsi? O tym, że to nieprawda pisaliśmy w naTemat przed tygodniem. Prezentowane tam poglądy przede wszystkim trafiają bowiem do wielu idoli młodych. Niedawno głośnym echem odbił się wywiad z innym naprawdę popularnym raperem. Do swoich skrajnie prawicowych fascynacji przyznał się Eldo. Który reklamę pisma "Fronda" zawarł nawet w jednym ze swoich utworów.

Zobacz też: Raper "Biały" wzrusza swoją walką o dziecko. Ale jest tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę

Na fascynacjach politycznych artystów łatwo się jednak zawieść. Kilka lat temu wśród idoli konserwatystów byli także członkowie szwedzkiego zespołu metalowego Sabaton. Wszystko za sprawą jednego utworu, który Szwedzi postanowili poświęcić pamięci bohaterskich żołnierzy spod Wizny. Sabatonu słuchano od przykościelnych świetlic po obozy ONR. I nikomu nie przeszkadzało, że to metal, który dotąd przez wielu nowych fanów Sabatonu był muzyką dla satanistów, ani to, że w dorobku mają nie tylko utwory hołdujące bohaterstwie Polaków, ale i hitlerowcom. Minął jakiś czas i w tym roku szwedzki metal nie jest już hitem pielgrzymki Radia Maryja, a... będzie hitem 18. Przystanku Woodstock.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...