MacGyver – najbardziej znana postać aktora Richarda Deana Andersona
MacGyver – najbardziej znana postać aktora Richarda Deana Andersona Klatka z serialu MacGyver http://youtu.be/Vxq9yj2pVWk

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego w filmach każda torba z zakupami musi zawierać bagietkę? Albo jak to jest, że gdziekolwiek nie jedzie bohater, to zawsze znajdzie puste miejsce parkingowe przed samym wejściem do budynkiem, do którego zmierza? Poznajcie świat filmowych schematów i uproszczeń.

REKLAMA
Jednym z najbardziej wyśmiewanych schematów filmowych jest ulepszanie niewyraźnych zdjęć. Sztuczka najczęściej stosowana w produkcjach kryminalnych, którą możemy zobaczyć mniej więcej w co drugim odcinku każdego z "odnóg" serialu "CSI: Kryminalne zagadki…" Śmieszy to dzisiaj, bo prawie każdy umie korzystać chociaż z Painta i ma aparat w komórce, ale kiedyś ta sztuczka nie wydawała się tak absurdalna. Nie wiadomo kiedy pojawiła się pierwszy raz, ale jednym z prekursorów tej techniki był sam pamiętny amerykański Pomysłowy Dobromir – MacGyver.

Powiększanie i ulepszanie rozmazanych zdjęć to nie jedyne, co w filmach dzieje się dziwnego z komputerami. Uproszczeń i dziwnych schematów jest cała masa – hackowanie polega na szybkim stukaniu w klawisze, pliki zapisane na płycie można otworzyć na każdym komputerze bez względu na oprogramowanie, w edytorach tekstu nie widać kursora, komputery włączają się dwie sekundy, pisząc bohaterowie filmu nigdy się nie mylą, a potężne pliki ściągają się z prędkością światła. To tylko niektóre z dziwnych właściwości komputerów w filmach.

Znajdziemy też mnóstwo dziwnych schematów związanych z samochodami. Tak jak pisaliśmy wyżej, jednym z bardziej irytujących ludzkość po tej stronie ekranów, jest fakt, że bohaterowie filmów zawsze znajdą w mieście miejsce do zaparkowania. Symptomatyczne jest też to, że znajduje się ono dokładnie pod samymi drzwiami budynku do którego zmierzają. Samochody w filmach mają też niebezpieczną właściwość wybuchania po każdej kraksie.
Rozwałki aut możemy z kolei zobaczyć w filmach o policjantach. Ci najczęściej chodzą parami, z których jeden jest jakby specjalnie dobrany tak, by nie pasował do drugiego. Główny bohater w pewnym momencie będzie musiał poddać się zawieszeniu, ale dostanie 48 godzin na zakończenie swojego zadania. W ciągu tych dwóch dób, oczywiście znajdzie czas na odwiedzenie baru ze striptizem

Elementem filmów o policjantach, ale nie tylko, są też dobre mordobicia. Te także mają swoje święte prawa. Po porządnym laniu oponenci mdleją nawet na parę godzin. Inną zasadą – występującą głównie w filmach karate – jest zasada "jeden na raz". Jeśli bohater jest sam, atakujący go przeciwnicy zawsze będą podchodzić pojedynczo.
Pewne schematy doczekały się nawet nazwania. Nazwa "stormtrooper effect" wywodzi się z "Gwiezdnych Wojen", ale możemy go obserwować w innych produkcjach. Mówi ona, że pewne grupy przeciwników, choć pojedynczo są opisywani jako potężni i trudni do zwyciężenia, gdy pojawiają się w dużych skupiskach – giną jak muchy. Inaczej nazywa się to prawo "odwróconym prawem ninja", które mówi, że łatwość pokonania wojownika ninja, jest wprost proporcjonalna do wielkości ich grupy.
Upamiętnienia w annałach teorii kina doczekali się także "redshirts" z serialu Star Trek. Tak nazywano specyficzną grupę bohaterów, które miały czerwony mundur. Najczęściej służyli scenarzystom po to, by ich zabić – podnosząc dramatyzm – a jednocześnie nie krzywdząc głównych bohaterów.

Nie tylko filmy akcji mają swoje drobne głupie schematy. Nie unikają ich także filmowcy komedii romantycznych czy melodramatów i podobnych produkcji. Gdy ich bohaterowie są w Paryżu, to możemy być prawie pewni, że z ich okna będzie widać Wieżę Eiffla. Z Francją związany jest też schemat o którym pisaliśmy na początku – w każdej torbie z zakupami widać bułkę francuską. Po powrocie do domu, gdy bohater chce gdzieś zadzwonić, to okazuje się, że wszystkie numery telefonów w Stanach Zjednoczonych zaczynają się na "555". Szaleństwo nie kończy się nawet z pójściem spać – zgaszenie świateł nigdy nie powoduje całkowitej ciemności.