
ZUS, uciążliwe podatki, nieopłacane faktury, a do tego ciągły stres i chroniczny brak czasu - codzienna mitręga tzw. "ludzi firm" zebrała w ubiegłym roku rekordowe żniwo. Jak podał GUS w 2016 roku odnotowano najwyższy od lat spadek ubytek pracujących na samozatrudnieniu.
Poprawa sytuacji na rynku pracy sprawia, że część osób prowadzących samodzielną działalność gospodarczą rezygnuje z niej i znajduje pracę najemną. Podobnie jest z członkami rodzin przedsiębiorców, którzy znajdują płatną pracę u innych przedsiębiorców. Jeśli przyczyną tych zmian są atrakcyjne oferty na rynku pracy, które zachęcają przedsiębiorców do decyzji o zmianie „pracy”, to z jednej strony szkoda ich wiedzy i doświadczenia, ale z drugiej strony pozwala to może na wzrost efektywności w naszej gospodarce. , to taką zmianę należy przyjąć pozytywnie.
Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl
