
Jak ujawniono we wtorek, do długiej listy kłopotów Prawa i Sprawiedliwości z Zachodem dopisać trzeba budzącą liczne podejrzenia kontrolę przepływu finansów między ekipą "dobrej zmiany" a konserwatywną międzynarodówką AECR. Gdy media i kontrolerzy z Parlamentu Europejskiego badają to, jak pieniądze zdobywano, opinia publiczna zaczyna się przyglądać temu, na co one mogły pójść.
REKLAMA
Przypomnijmy, iż z informacji ujawnionych przez holenderski dziennik "NRC Handelsblad", belgijski portal Apache i "Gazetę Wyborczą" wynika, że podejrzenia budzi m.in. to, kto w 2015 roku wpłacał maksymalne darowizny na konta Sojuszu Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ang. Alliance of European Conservatives and Reformists, ACRE) oraz powiązanego z nim think-tanku New Direction. Okazuje się, że łącznie ponad 200 tys. euro wpłynęło z Polski. W znacznej części od firm, które znane są z wykonywania usług na rzecz Prawa i Sprawiedliwości lub z takimi firmami są powiązane.
O ACER raczej wszyscy słyszeli. Istnienie think-tanku New Direction to jednak dla opinii publicznej coś nowego. Czegoś więcej na temat tej instytucji łatwo dowiedzieć się jednak choćby z jej kanałów social media. Szczególnie z Twittera, który jest ulubionym środkiem komunikacji i promocji polskiej prawicy. A aktywność New Direction w dużej mierze właśnie do promocji polskiej prawicy się sprowadza. No i ataków na to, czego to środowisko nie lubi. Środki pozyskiwane przez think-tank idą więc m.in. na tego typu inicjatywy:
New Direction bynajmniej nie jest jednak skrajnie germanofobiczne. Jedną z ważniejszych inicjatyw tej organizacji w ostatnim czasie było uhonorowanie Nagrodą Wolności znanego z eurosceptycznych poglądów niemieckiego naukowca prof. Gunnara Heinsohna. Jego nazwisko możecie kojarzyć z wywiadów, które chętnie przeprowadzają z nim polskie media sympatyzujące z PiS. Media te gościły niedawno także inną wymierzoną w Angelę Merkel i niemieckich chadeków debatę. Pod koniec roku New Direction w warszawskiej siedzibie lojalnego wobec partii rządzącej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich zgromadziło osoby szukające odpowiedzi na pytanie "Czy ratując świat, Angela Merkel rujnuje Niemcy".
W śladach działalności New Direction znajdziemy też ataki na znienawidzonego przez PiS wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej i komisarza ds. rządów prawa Fransa Timmermansa. Na co dzień – szczególnie w mediach społecznościowych – misja New Direction zdaje się jednak sprowadzać do promocji polskiej partii rządzącej i samego Jarosława Kaczyńskiego. Co od czasu do czasu przerywane jest doniesieniami o działalności innych polityków AECR, głównie lidera ich europarlamentarnej frakcji Syeda Kamalla.
Nie może to dziwić, bo prezesem New Direction jest europoseł PiS Tomasz Poręba. Poza PiS jest jednym z zaledwie trzech liczących się członków AECR. Jak już wyjaśnialiśmy w naTemat, to formacja marginalna w Europie, więc zgromadzone są w niej raczej partie marginalne także w swoich ojczyznach. Obok PiS wyjątek od tej reguły w ACRE stanowią tylko Partia Konserwatywna z występującej z UE Wielkiej Brytanii oraz stanowiąca zaplecze tureckiego reżimu Recepa Tayyipa Erdoğana Partia Sprawiedliwości i Rozwoju.
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
