
Tomasz Oświeciński od kiedy wystąpił w "Pitbull. Nowych Porządkach" nie może narzekać na brak zleceń. Aktor-amator korzysta z popularności swojej postaci "Stracha", ale możliwe, że za bardzo. Według osoby z planu jego nowej produkcji, gwiazdor miał rzucić się na kierownika i wygrażać. Powodem wybuchu złości był fakt, że ów kierownik nie chciał być jego GPS-em.
REKLAMA
Historia opisana na Facebooku zainteresowała redakcję serwisu Pudelek.pl. Relacja, słowo w słowo, nie robi Oświecińskiemu dobrego PR-u. "To jest auto, którego GPS się nie ima. Jego właściciel tez nie jest skory do jego używania, może nie umie, kto wie. Właścicielem jest Tomasz Oświeciński. Osławiony aktor-amator z 'Pitbulla'. Osobnik ten miał stawić się na plan zdjęciowy w małej podwarszawskiej miejscowości za Konstancinem. Żadna filozofia" – czytamy. – Dzwoni jednak do kierownika planu i wypytuje go o drogę. Ten podaje mu adres i kierunek jazdy. Na co Tomasz pretensjonalnie oznajmia, że nie ma GPS-a i nie wie gdzie jest, i oczekuje poprowadzenia" – można dowiedzieć się z owej relacji.
W pewnym momencie kierownik traci cierpliwość i krytykuje zagubionego kierowcę, a w odpowiedzi słyszy" "Co ty pi***lisz, jesteś od tego żeby mnie prowadzić". Wyraźnie osoba, która to słyszy, uważa inaczej i się z aktorem rozłącza. Po 20 minutach, ostatni wreszcie zjawia się na planie. "Podjechała z piskiem opon beemwica, wypadł z niej człowiek typu 'kark' z krzykiem 'Gdzie jest kierownik planu i który to?'" – opowiada świadek. – Gdy tamten się przedstawił, Tomasz zaczął go popychać (popychać!!!), grozić "pier***iem". Sytuację uspokoiła dopiero producentka" – twierdzi cytowany przez portal mężczyzna.
Z relacji wynika również, że całemu zdarzeniu przyglądała się kilkuletnia córka Oświecińskiego.
" Norma? Dla niego, dla niej?" – pyta świadek. – Niektórzy mogą się zaśmiać, niektórzy z politowaniem odebrać całe zajście, że nie warto się denerwować, a innych to obejdzie, bo tak już jest i będzie. Jestem innego zdania. Trzeba mówić głośno i pisać o przypadkach ubliżania, pobicia i innych formach chamstwa wobec ekipy, popełnionych przez znane osoby" – stwierdza.
" Norma? Dla niego, dla niej?" – pyta świadek. – Niektórzy mogą się zaśmiać, niektórzy z politowaniem odebrać całe zajście, że nie warto się denerwować, a innych to obejdzie, bo tak już jest i będzie. Jestem innego zdania. Trzeba mówić głośno i pisać o przypadkach ubliżania, pobicia i innych formach chamstwa wobec ekipy, popełnionych przez znane osoby" – stwierdza.
Oświeciński nie komentuje sprawy, zamiast tego wstawia filmik z projektowania biżuteryjnych ozdób. Te zostaną zlicytowane, a uzyskany dochód zostanie przekazany na leczenie chorej dziewczynki. Dodajmy, że aktor wystąpi wkrótce w filmie "Botoks" Patryka Vegi.
źródło: Pudelek.pl
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
