Wreszcie przyznali. Mariusz Błaszczak: Kolizje rządowych limuzyn są niedopuszczalne

Mariusz Błaszczak przyznaje wreszcie, że kolizja, jaka miła miejsce dwa dni temu z udziałem wiceszefa MON, to coś "niedopuszczalnego".
Mariusz Błaszczak przyznaje wreszcie, że kolizja, jaka miła miejsce dwa dni temu z udziałem wiceszefa MON, to coś "niedopuszczalnego". Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta
Jak dotąd rząd PiS w komentowaniu serii wypadków rządowych samochodów z niedawną kolizją z udziałem Bartosza Kownackiego ograniczał się do różnych wersji powiedzenia "nic się nie stało”. Nieoczekiwanie Mariusz Błaszczak postanowił wyłamać się z tej retoryki i nareszcie przyznać – Ten wypadek nie powinien mieć miejsca.


– To oczywiście niedopuszczalne. Wszystko musi być z przestrzeganiem prawa – powiedział w rozmowie z RMF FM Mariusz Błaszczak, odnosząc się do ostatniego wypadku rządowej limuzyny na warszawskim Powiślu, w którym wziął udział wiceszef MON Bartosz Kownacki.

Błaszczak nie zamierza jednak wyciągać w związku z tym zdarzeniem konsekwencji. – To nie jest moja dziedzina, dlatego że mówimy o Żandarmerii Wojskowej, a więc mówimy o Wojsku Polskim – tłumaczył się minister spraw wewnętrznych i administracji.

A jednak we wcześniejszych wypadkach brali udział funkcjonariusze BOR - tak jak w tym ze stycznia bieżącego roku, po którym Antonii Macierewicz po prostu czym prędzej przesiadł się do innego auta z rządowej kolumny - a to już jest dziedzina ministra Błaszczaka. Polityk skomentował, że szykuje nową ustawę, "która zmieni BOR dogłębnie”. Błaszczak przekonywał, że ustawa jest przygotowywane absolutnie niezależnie od wypadków drogowych z udziałem funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu.
Pisaliśmy w naTemat, że przed szczytem NATO rząd kupił 30 limuzyn. Po wypadkach Macierewicza, Szydło, a teraz Kownackiego liczba samochodów systematycznie spada. A przecież nie można zapominać o uszkodzonej limuzynie prezydenta Dudy, która jeszcze w zeszłym roku wpadła do rowu po tym, jak na autostradzie pękła w niej opona. Rodzi się pytanie, kiedy ta czarna seria wreszcie się skończy. Internauci już kpią, że ministrowie uruchomili rządowy program "Blacharz Plus".

Źródło: rmf24.pl

Napisz do autora: lidia.pustelnik@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Pisał o "tęczowej zarazie". Stał się męczennikiem na prawicy
0 0Dlaczego wierzę Jarosławowi Kaczyńskiemu