
Pamiętacie, jak na przełomie roku dyskutowano o zdrowiu Jarosława Kaczyńskiego i jego częstych wizytach w szpitalu? Na szczęście okazało się, że to nic poważnego, ale prezes PiS wreszcie dba o swoje zdrowie. Świadczy o tym książka, którą dzisiaj "pochwalił się" w Sejmie. Pytanie, czy nie powinien w tym czasie słuchać debaty nad wnioskiem o wotum nieufności wobec rządu Beaty Szydło...
REKLAMA
Jarosław Kaczyński na sali plenarnej wyjął książkę o wszystko wyjaśniającym tytule "Wylecz się sam. Megadawki witamin". To olbrzymie tomiszcze (660 stron!) poświęcone jest domowym metodom leczenia się.
Troska o zdrowie godna pochwalenia, ale obawiamy się, że w ten sposób Jarosław Kaczyński nie zwalczy swoich kłopotów. Jak pisaliśmy w naTemat, prezes PiS uskarża się na problemy ze stawem kolanowym, co za jakiś czas może nawet skończyć się operacją. Mamy tylko nadzieję, że książki nie widział minister zdrowia. Konstanty Radziwiłł utrzymuje przecież, że sytuacja w służbie zdrowia się poprawia, ale prezes chyba sądzi inaczej, skoro stawia na metodę "wylecz się sam".
