
Od 11 lat jestem obiektem agresji ze strony bliskich zmarłego. Nie rozumiem tego – Dariusz Dudek, kardiolog wyznaje w rozmowie z Renatą Kim w "Newsweek Polska". Był lekarzem, który operował ojca ministra sprawiedliwości, a teraz nie ma spokoju ze strony organów ścigania. Dudek: – Staramy się żyć normalnie, normalnie leczyć, pomimo tych wszystkich prokuratorskich najść.
– Mam poczucie niesprawiedliwości, ale gdzie z nim pójdę? Do ministra sprawiedliwości – pyta kardiolog, który operował ojca ministra Ziobry. Czy nie żałuje, że podjął się operacji? – Jako lekarz nie mogę odmówić pomocy – tłumaczy.
Od kilku lat trwa batalia lekarza z rodziną ministra. Gdy pierwsze postępowanie prokuratorskie zostało umorzone, wówczas bliscy zmarłego wystąpili z pozwem prywatnym. – To nie brzmiało jak oskarżenie o błąd lekarski; nam się wydawało, że zostaliśmy oskarżeni o zabójstwo – wyznaje Dudek.
Dariusz Dudek
Prokuratura znów włączyła się do sprawy po ostatnich wyborach. Zarzuty usłyszał m.in. biegły, który wykonywał ekspertyzę, która okazała się ... zbyt droga. Jak przeliczyli śledczy, jedna strona miałaby kosztować 16 tys. zł.
Dariusz Dudek
Paradoksalnie afera ze zgonem ojca ministra Zbigniewa Ziobry przełożyła się na wzrost zaufania do "słynnego" kardiologa. Ale sprawa Dudka dotyka nie tylko jego, cierpią na tym wszyscy. – Lekarze uważają teraz bardziej na dokumentację medyczną, dużo bardziej myślą też o tym, by nie popełnić błędu proceduralnego. A już na pewno nie chcą wykonywać zabiegów, które byłyby odważne i przełomowe. Wolą te rutynowe, standardowe. Są zastraszeni, bo idąc do stołu operacyjnego nie wiedzą, kiedy znowu skończy się to postępowaniem prokuratorskim – tłumaczy Dariusz Dudek.
Więcej przeczytać można w najnowszym "Newsweek Polska".
