
Sojusz Lewicy Demokratycznej składa Bartłomiejowi Misiewiczowi ofertę pracy. "Mając na uwadze fakt, że obecnie jest Pan pozbawiony tak pracy jak i szansy na posadę odpowiadającą Pańskim, jak sądzimy, aspiracjom mamy propozycję" – piszą łódzcy politycy SLD. I zaznaczają, że nie będą w stanie zapewnić Misiewiczowi takiej pensji, jaką otrzymywał dotychczas.
Konieczny jest jeszcze wspomniany przez Pana warsztat i doświadczenie, które gdzieś zdobyć trzeba. Dlatego zawsze, kiedy mamy okazję zapraszamy do współpracy młodych, ambitnych i kreatywnych ludzi, by mogli podpatrywać starszych stażem i wiekiem, uczyć się od nich, podnosić swoje kwalifikacje by w przyszłości pracować dla kraju
Zawrotna kariera pupila Macierewicza
Po odejściu z Ministerstwa Obrony Narodowej pupil Antoniego Macierewicza wylądował na ciepłej posadce w Polskiej Grupie Zbrojeniowej. 10 kwietnia, kiedy wszystkie oczy skupiły się na obchodach 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej, Misiewicz został pełnomocnikiem zarządu ds. komunikacji państwowej PGZ. Pikanterii dodała informacja o jego zarobkach. Ale dwa dni później spółka rozwiązała z nim umowę. Zaś prezes Jarosław Kaczyński postanowił zakończyć jego karierę: zawiesił go w prawach członka PiS i postawił przed komisją, która ma zbadać okoliczności zatrudnienia Misiewicza w PGZ i innych spółkach.
