
Już się przyzwyczailiśmy do tego, że wszystko, co było przed rządami PiS, było złe. Teraz padło na flagę narodową i jej święto 2 maja. Przez cały długi, majowy, weekend zwolennicy partii rządzącej próbowali wmówić, jak strasznie, wręcz karykaturalnie, to święto było obchodzone za poprzedniej władzy. Jakby chcieli zawłaszczyć coś, co przecież 13 lat temu zainicjowała dzisiejsza opozycja.
To było Święto Flagi narodowej i święto wszystkich Polaków. Ale z tej okazji prawicowy internet zalało szyderstwo z tego, jak obchodzono je w ostatnich latach. Mnóstwo porównań, niesmacznych wpisów i archiwalnych zdjęć – na dowód tego, że Komorowski i jego ekipa tylko drwili z barw narodowych. I tego, że dopiero obecny rząd obchodzi 2 maja godnie.

"Nie zawsze było tak doniośle jak dziś" – dowodzi portal niezalezna.pl. Ciekawy wniosek pojawia się w tym porównaniu. Dowiadujemy się z niego, że dziś, internauci dają wyraz, jak ważne są dla nich symbole narodowe, ale przy okazji przypominają, do jakich czasów nie chcieliby powrotu – do rządów Platformy Obywatelskiej. "Wtedy to Bronisław Komorowski przedstawił nam... orła z czekolady i różowe baloniki. "Orzeł może być też smaczny” – stwierdził. Tak wyglądał dzień flagi RP pod rządami PO…" – czytamy.
"To były kpiny, wstyd i hańba" Na innych, prawicowych stronach to samo. "Dobra zmiana w praktyce. Od czekoladowego orła do poważnych obchodów. Przypominamy kabaret Czerskiej i Komorowskiego!" – to portal wPolityce.pl. A za nimi cała rzesza prawicowej sieci. "To były kpiny, czekoladowy orzeł, wstyd i hańba" – piszą ich czytelnicy. I tym jednostronnym przekazem spirala się nakręca. Komorowski w tym zestawieniu wypada tragicznie. A o to przecież niektórym chodzi.
wPolityce.pl
Wciąż nie ma zrozumienia, że oprócz flagi Polski można tego dnia eksponować jeszcze inny kolor. Gdy poseł Nowoczesnej Marek Sowa, zamieścił tweeta ze zdjęciem, jak 2 maja rozdawał polskie flagi, prezydencki doradca Marcin Kędryna, zareagował słowami "Nie wierzę". Bo oprócz barw narodowych, Sowa rozdawał jeszcze niebieskie balony z logo Nowoczesnej.
To wystarczyło. "Różowy i niebieski ulubione "barwy narodowe" poprzedniej ekipy" – już szydzą internauci. I nikt nie reaguje na słowa Sowy: "Widzę, ze trudno Wam rozpoznać flagi biało czerwone. Są na każdym zdjęciu".
Zainicjowała PO Nie tylko nie widzą, ale też jakby zapomnieli, że Święto Flagi obchodzimy od 13 lat, że w 2004 roku ustanowiła je ówczesna władza, którą było PO. A jednym z głównych inicjatorów był Bogdan Rodziewicz, współzałożyciel Platformy Obywatelskiej w Wesołej. Wywiadem z nim przypomniał o tym fakcie Instytut Obywatelski.
Bogdan Rodziewicz
dla Instytut Obywatelski
Tak samo KOD przypomniał o tym na Twitterze:"Dzień Flagi świętujemy już trzynasty rok. Dziś mało kto pamięta, że parlament ustanowił to święto z inicjatywy PO". I politycy tej partii też.
I my również w naTemat przypomnieliśmy przy okazji, że Antoni Macierewicz w 2004 roku był jednym z nielicznych posłów, którzy nie zagłosowali "za" ustanowieniem Święta Flagi.
Bo w zalewie prawicowej nagonki na poprzednią ekipą, wielu chyba o tym zapomniało. Nagle polska flaga narodowa zyskała wagę, jakiej w oczach rządzących i jej zwolenników nigdy nie miała. Pojawił się nowy wymiar. – Dziś polska flaga staje się symbolem polskiego sukcesu – mówił w orędziu na Dzień Flagi marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Jakby nigdy nim nie była.
Były flagi, nie dajmy sobie wmówić Przypomnijmy, jak było. Bo te różowe balony z okazji akcji "Gazety Wyborczej" "Orzeł może" w 2012 roku to jedno. Drugiego zwolennicy PiS nie widzą, bo patrzą wybiórczo. Nie tylko był róż i czekolada. Była też flaga narodowa. Zdjęcie na górze tego artykułu zrobiono przed Pałacem Prezydenckim właśnie za czasów Komorowskiego.
Tak było 2 maja 2015 roku, przed wyborami prezydenckimi. Komorowski wręczył wtedy okolicznościowe flagi 70 zasłużonym osobom.

Tak było w roku 2014.

A tak było w 2010 roku, gdy jeszcze jako marszałek Sejmu wręczał ludziom flagi na ulicy.

A tak było, gdy flaga Polski była podnoszona na Wieży Zegarowej Zamku Królewskiego w Warszawie. Nikt wtedy nie podnosił kwestii, jak teraz, że ściany są odrapane (tutaj pisaliśmy o tym więcej). Faktycznie, były w nieco lepszym stanie.

Takich zdjęć jednak się nie pokazuje. Nie pasują do obrazu, że wtedy nie było doniośle.
