Janusz Korwin-Mikke został ukarany grzywną za spoliczkowanie Michała Boniego.
Janusz Korwin-Mikke został ukarany grzywną za spoliczkowanie Michała Boniego. Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta

Groziło mu nawet do trzech lat więzienia, skończyło się na wyroku nieco łagodniejszym i grzywnie w wysokości 20 tys. zł. Właśnie wydano wyrok w głośnej sprawie spoliczkowania Michała Boniego przez Janusza Korwin-Mikkego.

REKLAMA
Spoliczkował, bo tak obiecał. Korzenie tej sprawy sięgały 1992 roku, gdy podczas debaty lustracyjnej Michał Boni wypierał się tego, ze podpisał "lojalkę" i wyzwał Janusza Korwin-Mikke od idiotów. Wiele lat później przyznał się jednak do tego, że w 1985 roku podpisał deklarację współpracy z SB, której ostatecznie nigdy nie podjął. Podpis złożył tylko ze względu na szantażowanie go odebraniem dziecka.
– Z pokorą przyjmuję ataki, ale jest granica – stwierdził Boni w 2014 roku. Granicą, którą przekroczył Janusz Korwin-Mikke było publiczne spoliczkowanie polityka Platformy Obywatelskiej podczas spotkania europosłów. – Wyzywał mnie od idiotów, dałem mu słowo i go dotrzymałem – tłumaczył atak Korwin-Mikke.
Parlament Europejski zgodził się na uchylenie immunitetu Januszowi Korwin-Mikke, co zmusiło go do stawienia się przed sądem. 74-latkowi groziły nawet trzy lata pozbawienia wolności. Ostatecznie skończyło się na grzywnie, ale wysokiej. Musi zapłacić 20 tys. zł. – Nie chodzi o karę, tylko o zasady. Zasady wygrały – cieszy się na Twitterze Michał Boni.