
Przepraszam, ale jakich obywateli?! To akcja czysta polityczna – tak poseł Jacek Żalek mówił o prawie milionie Polaków, którzy domagają się referendum w sprawie reformy oświaty. A jeszcze przed wyborami jego ugrupowanie "Polska Razem" zapewniało, że nie będą głosowali przeciwko referendum na wniosek obywateli. Teraz wychodzi na to, że nie każdego obywatela uważają za... obywatela.
Prowadzący wywiad w RMF FM nie mógł uwierzyć własnym uszom, gdy poseł Jacek Żalek odniósł się do podpisanych po wnioskiem po prostu zadziwia. – Przepraszam, ale jakich obywateli? To jest akcja czysto polityczna – komentował poseł. Prowadzący program Marcin Zaborski był zaskoczony: "Panie pośle – obywatele!".
Inicjatorem referendum w sprawie reformy edukacji jest Związek Nauczycielstwa Polskiego. Akcję wsparły Platforma Obywatelska, PSL, czy Nowoczesna. Podpisy zbierano od 1 lutego, a pod koniec kwietnia wniosek trafił do Sejmu. Za referendum podpisało się ponad 910, 5 tys. obywateli. Pytanie we wniosku jest jedno: "Czy jest Pani/Pan przeciw reformie edukacji, którą rząd wprowadza od 1 września 2017 roku?".
Pomysł referendum oczywiście spotkał się z krytyką rządzących. Beata Szydło komentowała, że jest za późno, aby wstrzymywać reformę. Tymczasem przed wyborami posłowie wszystkich opcji zapewniali, że nie będą głosować przeciw wnioskom obywateli w sprawie referendum. Podobnie zapewniało ugrupowanie Jacka Żalka, czyli Polska Razem. Ba... uważało, że Polacy właśnie powinni mieć większy wpływ na władzę. Teraz, gdy Polska Razem wspólnie z PiS sprawuje rządy – poglądy się zmieniły, i to nie jest pierwszy dowód na to.
Źródło: rmf24.pl
