
Jestem ogromnie rozczarowana i może dobrze, że Tomek miał cały czas przeświadczenie, iż uda się zalegalizować lek z oleju konopi. Lepiej, że nie dowiedział się, jak to się skończyło. Że nikt nie wywiązał się ze składanych obietnic – mówi w szczerej rozmowie z WP.pl Anna Kalita, wdowa po Tomaszu Kalicie.
Kiedy Tomek zachorował, stał się na chwilę twarzą walki o medyczną marihuanę. Wówczas nawet ministerstwo zdrowia mówiło, że już za moment zmienią przepisy i umożliwią chorym zażywanie tego leku. Tomka to niesamowicie cieszyło. Mówił wtedy: „nie będąc posłem, będę miał swoją ustawę". Ta nadzieja niosła go w chorobie. Dawała mu siłę, poczucie szczęścia i sensu. Uważał, że to będzie najważniejsza rzecz, jaką doprowadzi w swoim życiu do końca. Czytaj więcej
