
Okazuje się, że tylko "korytarzową plotką" były informacje o tym, że Kayah nie wystąpi podczas tegorocznego festiwalu w Opolu. – Prezes podkreślił, że jest wielką artystką i cieszy się, że wystąpi w Opolu – mówi Maryla Rodowicz w rozmowie z naTemat.
Kilka dni temu media obiegła informacja, że Kayah, oficjalnie krytykująca obecną władzę, nie wystąpi na tegorocznym Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Głośno mówiło się, że to prezes TVP miał zablokować jej występ. Do menedżera artystki Tomasza Grewińskiego miały dotrzeć informacje, że Jacek Kurski na wieść o udziale Kayah miał powiedzieć "po moim trupie". Na tegorocznym festiwalu w Opolu (organizowanym jak zwykle przez TVP) Kayah miała towarzyszyć Maryli Rodowicz podczas jubileuszu. To Rodowicz zaprosiła Kayah do udziału w koncercie, ale na to miały nie zgodzić się władze TVP. Takie informacje podawały wszystkie media.
Dziś okazuje się jednak, że te wieści są już nieaktualne albo w ogóle były tylko plotką. Tak przynajmniej twierdzi Jacek Kurski, z którym dziś spotkała się Maryla Rodowicz. – Prezes powiedział, że to korytarzowa plotka, powtarzana z ust do ust – ujawnia w rozmowie z naTemat Maryla Rodowicz. – Od razu zadzwoniłam do Kayah. Prezes podkreślił, że jest wielką artystką i cieszy się, że wystąpi w Opolu – dodaje artystka.
Przypomnijmy, że Przybysz publicznie przyznała się do aborcji, co było gorąco komentowane w środowiskach prawicowych. Na początku maja bieżącego roku z relacji z koncertu poświęconego twórczości Agnieszki Osieckiej TVP 2 usunęła fragment z występem Natalii Przybysz w duecie z Raphaelem Rogińskim.
W ramach sprzeciwu wobec rzekomej decyzji Jacka Kurskiego w sprawie Kayah z udziału w festiwalu organizowanym przez TVP zrezygnowała także Katarzyna Nosowska. Co zatem z jej występem? – Kasia Nosowska napisała do mnie SMS-a w niedzielę, że ona w ogóle wycofuje się z festiwalu w Opolu – mówi nam Maryla Rodowicz. Z powodów politycznych? – Chyba chodziło o Natalię Przybysz, z którą miała wystąpić – odpowiada piosenkarka.
Oświadczenie w tej sprawie opublikowało także TVP. Podkreślono w nim, że telewizja nie "ingeruje w dobór gwiazd".
