Jedni zamierzają zażądać kilku tysięcy złotych odszkodowania, inni – kilkudziesięciu. Grupa byłych pracowników sieci Biedronka chce złożyć pozew zbiorowy przeciwko dawnemu pracodawcy. Chodzi przede wszystkim o nadgodziny, za które im nie zapłacono.
Jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna", sprawa dotyczy roszczeń sprzed kilkunastu lat. Byli pracownicy uznali, że "zmienił się klimat wokół praw pracowniczych", a więc i szansa na wygraną w sądzie jest wyższa. Bez wątpienia – wyższe niż wtedy są dziś płace w sieciach handlowych. Jak pisaliśmy – w Biedronce początkujący kasjer może liczyć na 2300 zł brutto plus 200 zł za brak absencji. Ale nawet i ostatnie podwyżki w dyskontach nie sprawiły, że na biurkach kadrowych zaroiło się od CV. Wręcz przeciwnie – sklepy mają duży problem z zapełnieniem wakatów.
Ile zarabiają kasjerzy?
Lidl:
– początkujący 2550 zł – 3300 zł
– po roku pracy 2750 zł – 3500 zł
– po dwóch latach 3000 zł – 3800 zł
Kaufland:
– początkujący 2600 zł
– po roku pracy 2800 zł
– po dwóch latach 2900 zł
Biedronka:
– początkujący 2300 zł + premia za brak absencji 200 zł
– po trzech latach pracy 2600 zł
Tesco:
– po roku pracy 2295 zł
I być może właśnie te podwyżki sprawiły, że byli pracownicy Biedronki uznali, iż czas na pozew. Chcą dostać od 7,5 do 48 tys. zł na osobę – w zależności od czasu przepracowanego w sklepach. Reprezentująca ich kancelaria prawna ma już gotowe wszystkie dokumenty, ale czeka z ich złożeniem, bo liczy, że do pozwu zbiorowego dołączą kolejne osoby. Odwagi też nabrali ci, którzy obecnie pracują w Biedronce – niedawno zorganizowali protest, a lider ich związkowców mówił nam, że wie jak "poskromić" władze portugalskiej sieci.
źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"


