Ania Dąbrowska wreszcie zabrała głos w sprawie Opola.
Ania Dąbrowska wreszcie zabrała głos w sprawie Opola. Fot. Rafał Mielnik / Agencja Gazeta

Ania Dąbrowska to kolejna artystka, która nie wystąpi w Opolu. Swoją obecnością miała uświetnić koncert otwarcia, teraz idzie w ślady innych i rezygnuje z występu. Jackowi Kurskiemu zostaje tylko garstka wokalistów.

REKLAMA
"Jestem wokalistką, kompozytorką i tylko nią chcę pozostać dlatego nie chce, aby moje nazwisko było wykorzystywane w rozgrywkach politycznych. Zawsze stoję z dala od wszelkich podziałów" – napisała na Facebooku Ania Dąbrowska. Do opolskiego skandalu nie odnosiła się przez kilka dni. Ku uciesze fanów w końcu to zrobiła.
"Nie jest to dla mnie radosna wiadomość, ale chciałbym Wam przekazać informację o wycofaniu się przeze mnie z udziału z 54. KFPP w Opolu" – czytamy w oświadczeniu wokalistki. Z telewizją publiczną była związana jako jurorka 1. edycji programu TVP2 "The Voice of Poland". Niedawno wydała album "Dla naiwnych marzycieli", za który otrzymała Fryderyka.
W sprawie festiwalu głosu wciąż nie zabrali Zakopower czy Golec UOrkiestra - mimo nacisków ze strony wielbicieli. Ci nie dają im jednak spokoju, umieszczając coraz więcej komentarzy na stronach zespołów. Według pracownika TVP, który z nami rozmawiał, mają one zagrać w zastępstwie Maryli Rodowicz - Jacek Kurski szykuje ponoć Wieczór Góralski. Planował też recital Dody, zamiast koncertu jubileuszowego "Piaska". Piosenkarka ani myśli jednak przyjeżdżać do Opola.
Ostatnimi artystami, którzy poinformowali o rezygnacji z opolskiego występu są: Anna Wyszkoni, Margaret, Monika Lewczuk (oświadczenie tu), Jan Borysewicz, Bracia, Varius Manx i Piotr Zioła. W niedzielę jako pierwsi opublikowaliśmy listy wszystkich zaproszonych.
Szczególnie zagrożony jest teraz koncert "Od Opola do Opola". Na włosku wisi zresztą i cała impreza - prezydent miasta Arkadiusz Wiśniewski zablokował wstęp TVP do amfiteatru.