
Emocje po comiesięcznym wiecu PiS pod Pałacem Prezydenckim i towarzyszącej mu kontrmanifestacji nie opadają. W dyskusję postanowił włączyć się wicemarszałek Senatu, Stanisław Karczewski. Trudno się spodziewać, by jego wpis na Twitterze ostudził temperaturę sporu. Polityk może osiągnąć odwrotny efekt.
REKLAMA
Dobrze, że w Polsce nie ma łatwego dostępu do broni, bo ci nienawistnicy strzeliliby do nas – napisał na Twitterze marszałek Senatu, Stanisław Karczewski. Swój wpis opublikował wkrótce po tym, jak poseł Kaczyński po raz 86. dochodził przed Pałacem Prezydenckim do prawdy o katastrofie smoleńskiej. Z kontekstu można wywnioskować, że polityk PiS mianem nienawistników, którzy mieliby zabijać członków PiS, określa ludzi z białymi różami, którzy uczestniczyli w kontrmanifestacji wobec wiecu PiS.
"To barbarzyństwo!" – krzyczał Jarosław Kaczyński podczas 86. wiecu zorganizowanego przez PiS pod Pałacem Prezydenckim w tzw. miesięcznicę katastrofy smoleńskiej. Tak określił pomyłki w identyfikacji ciał ofiar wydarzeń z 10 kwietna 2010 roku, ujawnione przez ekshumacje. Jego zdaniem Polska, jest opanowana przez obce agentury, a jego adwersarze na Krakowskim Przedmieściu chcą powrotu do PRL.
