Marszałek Senatu powinien wiedzieć, że przywoływanie losowych zdjęć jest w polityce bronią obosieczną.
Marszałek Senatu powinien wiedzieć, że przywoływanie losowych zdjęć jest w polityce bronią obosieczną. źródło: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta/ twitter.com

Emocje w czasie wczorajszej miesięcznicy smoleńskiej sięgnęły zenitu,ale wpisy w mediach społecznościowych udowadniają, że nadal nie opadły. Tym razem internetowym wojownikiem PiS został marszałek Senatu, Stanisław Karczewski. Reakcja internautów była błyskawiczna.

REKLAMA
Stanisław Karczewski, polityk Prawa i Sprawiedliwości oraz marszałek Senatu miał wczoraj bardzo pracowity wieczór. Z jego konta na Twitterze można wyczytać, że najpierw był obecny na wiecu smoleńskim PiS, z którego zdawał relację. Zaraz potem przeniósł się na Stadion Narodowy, gdzie wraz z rodziną kibicował biało-czerwonym (czym też dość obszernie podzielił się z innymi).
logo
źródło: screen z twitter.com/kiraale_
Jednak jeszcze w czasie meczu przypomniało mu się, że nie skomentował uczestnictwa Władysława Frasyniuka w demonstracji przeciwko polityce PiS. I zrobił to ze stadionowych trybun w znany już od dawna sposób, czyli zdjęciem i mocnym komentarzem.
Na reakcję nie trzeba było długo czekać, To, że zdjęcie jest bronią obosieczną, celnie pokazuje ten tweet.