
Wszyscy zachodzą w głowę, kim jest słynna już na całą Polskę "córka leśniczego", której najprawdopodobniej pracę postanowił załatwić minister Szyszko. Internauci analizują różne scenariusze i stawiają pytanie: "może chodzi o Sadurską?".
REKLAMA
Wczoraj Jan Szyszko swoją bezpośredniością zaskoczył zapewne wielu. Kamery Polsat News zarejestrowały, jak minister środowiska załatwia prywatę. Wręcza ministrowi Mariuszowi Błaszczakowi białą kopertę i bez ogródek dodaje: "To jest taka córka leśniczego...". Reflektuje się szef MSWiA. "A to jest kamera Polsatu" – próbuje mu przerwać Błaszczak, z zakłopotaniem machając do kamery. "Nie szkodzi" – odpowiada niezrażony minister środowiska. "Proszę pana, ona prosiła, żebym panu to przekazał, dobra? Dobra" – ciągnie Szyszko.
MSWiA na Twitterze próbowało sprawę załagodzić. W serii tweetów resort tłumaczył, że Błaszczak oddał kopertę Szyszce i chętnie zapozna się z jej zawartością, ale tylko wtedy, gdy przejdzie drogę służbową.
Internauci dociekają, kim jest "córka leśniczego" i co minister Jan Szyszko ukrył w białej kopercie. "Tak mogło być. Córka leśniczego zaprasza na wesele ministra SW. Nie miała śmiałości, więc podała przez ministra środowiska"; "A może córka leśniczego też jest uczciwa jak Pani Sadurska i co ma siedzieć w lesie całe życie?!"; "Czerwony kapturek"; "Nasuwa się pytanie, czy córka leśniczego jest miła, fajna i czy zna program PiS?" – to tylko wybrane komentarze.
Tak mogło być.#CórkaLeśniczego zaprasza na wesele ministra SW. Nie miała śmiałości, więc podała przez ministra środowiska.


Życie przerasta Ucho Prezesa
W.Zborowski śpiewał w 1990 w #Opole o córce leśniczego
Wy tu sobie robicie heheszki, a #córkaleśniczego właśnie pije 4 kawę i ryje na pamięć program PiS-u.
