
Oficjalne profile Oreo na Facebook i Twitterze pokazały obrazek słynnych markizów wypełnionych nadzieniem w kolorze tęczy i z podpisem "PRIDE" (duma).
REKLAMA
Wzbudzający szum rysunek na Facebooku pojawił się z dopiskiem "Proudly support love!" (z dumą wspierać miłość). Do tej pory polubiło go 261 297 osób, udostępniło 82 680, a skomentowano aż 48 797 razy! Na Twitterze ten sam obrazek z podpisem "Celebrate your pride for love!" (świętuj swoją dumę z miłości) osiągnął do teraz 3 171 przesłań, a 1 063 dodało to ćwierknięcie do ulubionych.
Dyskusja pod zdjęciem zeszła na różnorakie tematy dotyczące homoseksualizmu, między innymi biblijnego zakazu obcowania ze sobą dwóch mężczyzn. Część chce bojkotować ciasteczka, inni są zachwyceni poparciem społeczności LGBT jakie wymyślili marketingowcy Oreo.
W internecie niektórzy zastanawia się też – jak między innymi prowadzący newsowy program "The Philip DeFranco Show" – po co firma podjęła się tego kroku. Ciasteczka Oreo, jak inne marki spożywcze, są oczywiście neutralne w kwestiach światopoglądowych. Tym krokiem mogli więc sobie sporo zaszkodzić tracąc klientów-konserwatystów. Choć może jest to symbol zmian, tego, że wsparcie osób LGBT, jest tym samym dla marki, co angażowanie się w akcje charytatywne, czy proekologiczne.
Zobacz także: "Men" na opakowaniu sposobem na sprzedaż. Jogurt w czarnym opakowaniu to potwierdzenie męskości?
Oreo należy do Kraft Foods, które jest gigantyczną korporacją spożywczą, mającą takie marki Cadbury, Jacobs, Kraft, LU, Maxwell House, Milka, Nabisco, Oscar Mayer, Philadelphia, Trident i Tang. Wszystkie te marki razem z Oreo zarabiają ponad miliard dolarów rocznie. Oprócz nich, do spółki należą dziesiątki innych, mniejszych. Firma chwali się, że połowa z ich marek ma co najmniej sto lat. Należał do nich Wedel, ale musieli się go pozbyć, ponieważ Komisja Europejska nie zezwalała na pełną fuzję Kraft Foods z brytyjskim Cadbury, do którego należała polska wytwórnia słodyczy.

