
Prawica w Polsce nieraz dawała wyraz niezadowolenia z faktu, iż to on wygrał wyścig do Pałacu Elizejskiego. Teraz powód do niezadowolenia będą mieli nie tylko zwolennicy rządu Prawa i Sprawiedliwości. To stanowisko Emmanuela Macrona jest niekorzystne dla wielu Polaków, niezależnie od ich politycznych poglądów.
Komisja Europejska zyskała poważnego sojusznika w kwestii tzw. dumpingu socjalnego. Ba – francuski prezydent jest tu nawet bardziej radykalny niż unijni komisarze w Brukseli. Pod koniec maja KE potwierdziła pojawiające się wcześniej pogłoski, iż zamierza objąć kierowców ciężarówek przepisami o delegowaniu pracowników i obowiązkową płacą minimalną po trzech dniach pobytu w danym państwie. Co to oznacza dla polskich przewoźników? Nie trzeba tłumaczyć – koszty ich działalności wzrosłyby znacznie i nie byliby już tak konkurencyjni, jak dzisiaj.
Nie jest niespodzianką, że Emmanuel Macron nie jest i nie będzie polskim sojusznikiem w tej kwestii. Jego stanowisko sprawia, że scenariusz niekorzystnej dla Polski decyzji staje się jeszcze bardziej realny.
Emmanuel Macron
prezydent Francji
Temat Polski i tzw. socjalnego dumpingu był jednym z istotniejszych podczas kampanii wyborczej obecnego prezydenta Francji. W kwietniu Macron straszył, że będzie się domagał unijnych sankcji wobec Warszawy za to, że firma Whirpool zdecydowała się przenieść produkcję z francuskiego Amiens do Polski w okolice Łodzi. Kolejna wypowiedź Macrona w sprawie Polski padła też w momencie nieprzypadkowym – jutro we Francji II tura wyborów parlamentarnych. W I turze nowa partia nowego prezydenta zdecydowanie pokonała przeciwników.
źródło: fakty.tvn24.pl
