
Niezgodne z prawdą i godzące w moje dobra osobiste - tak o serii artykułów, przede wszystkim w prawicowych mediach, pisze w swoim oświadczeniu posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus. Według niej powstały one na podstawie nieprawdziwych plotek i domaga się sprostowań. Ostrzega przy tym TVP, że jeśli materiał na podstawie tych plotek ukaże się w "Wiadomościach", to ona zamierza skorzystać z drogi sądowej.
Fake news to coraz bardziej popularna metoda manipulacji w mediach. "Fałszywki" (nie ma jeszcze polskiego odpowiednika) stały się popularne w czasie ostatnich wyborów w USA. Nieprawdziwe raporty dotyczyły zarówno Hilary Clinton jak i Donalda Trumpa i szybko rozchodziły się w internecie. Fake newsy dotarły i na nasze rodzime podwórko. Łukasz Jakóbiak podobno był w programie u Ellen DeGeneres, podobno kłamią też dziennikarze nieprzychylni "dobrej zmianie".
Kolejny fake news ma dotyczyć właśnie Joanny Scheuring-Wielgus. Chodzi o wesele posła Nowoczesnej Krzysztofa Truskolaskiego, na którym była posłanka. W sieci możemy znaleźć relację z tego jak ponoć "narozrabiała".
Rafał Otoka-Frąckiewicz
"Informacje zawarte w artykułach przedstawiały powyżej powołaną treść jako fakt, jednocześnie godząc w moje dobra osobiste. Z uwagi na fakt braku jakichkolwiek podstaw do przytoczonego powyżej twierdzenia, w związku z ich całkowitym fałszem, wezwałam redakcję do zaprzestania naruszenia dóbr osobistych i opublikowania sprostowania" - czytamy w jej oświadczeniu. Przywołuje w nim też artykuły z kodeksu karnego, na podstawie których może wejść na drogę sądową. Mowa o uporczywym nękaniu i zniesławieniu.
Pełną wersję oświadczenia posłanka opublikowała na Twitterze.
Źródło: Wprost
