
Dowodzili, że reforma Zbigniewa Ziobry jest pozorna i ma cele wyłącznie polityczno - personalne. Zarzuty te przedstawili w skardze przesłanej do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu i... zawiedli się. Trybunał uznał, że racja leży po stronie ministra sprawiedliwości.
Jesienią pisaliśmy o skargach, jakie 50 prokuratorów złożyło w Trybunale w Strasburgu. To doświadczeni śledczy m.in. z Prokuratury Generalnej czy Prokuratur Apelacyjnych. Wszyscy oni, wraz ze zmianami, jakie wprowadził Zbigniew Ziobro, zostali zdegradowani. Niektórzy "polecieli" o jeden szczebel w dół, inni o dwa, a nawet i trzy. Po tych decyzjach dowodzili, że były one sprzeczne z "wytycznymi Rady Europy z Karty Rzymskiej i zaleceniami Unii Europejskiej dotyczącymi roli prokuratury w wymiarze sprawiedliwości".
Odwołania nie były bowiem w żaden sposób uzasadnione. Do tego prokuratorom odebrano prawo ich zaskarżenia. Jednak Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu nie podzielił ich zdania. Skargi zdegradowanych prokuratorów zostały odrzucone. Ci jednak nie zamierzają składać broni.
Krzysztof Parchimowicz
prokurator, prezes stowarzyszenia Lex Super Omnia
Stowarzyszenie Prokuratorów "Lex super omnia" (łac. prawo ponad wszystkim) powstało niedawno – w maju odbył się jego pierwszy zjazd. Działalność zaczęło od przyjęcia miażdżącej dla Zbigniewa Ziobry uchwały o negatywnych skutkach upolitycznienia prokuratury. Jednak w tej batalii z szefem resortu sprawiedliwości, po decyzji Trybunału w Strasburgu, to minister Ziobro w tej chwili jest górą.
źródło: "Gazeta Prawna"
