Jest coś, co "dobra zmiana" może skopiować od Viktora Orbana – jego premierowską stronę. Czas odświeżyć oficjalną stronę prezydenta RP i pokazać w notce biograficznej,  jak wygląda wybraniec narodu.
Jest coś, co "dobra zmiana" może skopiować od Viktora Orbana – jego premierowską stronę. Czas odświeżyć oficjalną stronę prezydenta RP i pokazać w notce biograficznej, jak wygląda wybraniec narodu. Fot. screen/miniszterelnok.hu

We Francji oficjalne zdjęcie prezydenta jest jak manifest rządów. Emmanuel Macron właśnie niewerbalnie powiedział, co zamierza zrobić. Jego fotografia jest bardzo wymowna. Wiele też "mówi" oficjalny profil prezydenta Andrzeja Dudy. Dr Janusz Sibora, ekspert od protokołu dyplomatycznego nie kryje zaskoczenia: – No, nie ma zdjęcia. Nie wiadomo, jak wygląda prezydent Polski!

REKLAMA
Nowe zdjęcie prezydenta Emmanuela Macrona, które zawiśnie we francuskich urzędach to polityczny manifest zapowiadający kierunek jego rządów. W sieci robi niesamowitą furorę. Chociaż na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie ma tam nic specjalnego. Dr Janusz Sibora specjalista od protokołu dyplomatycznego dokładnie przeanalizował wymowność tej fotografii. To zainspirowało nas do prześledzenia stron niektórych europejskich polityków. Porównaliśmy je z oficjalnym profilem prezydenta Andrzeja Dudy.
Niemiecki gender niemile widziany nad Wisłą
Fotografia najważniejszego polityka Niemiec na oficjalnej stronie urzędu również wydaje się niewiele mówiącym portretem kobiety w średnim wieku. Czy tak wygląda polityk, od której zależy los Unii?
– Proszę zauważyć, Angela Merkel na tym zdjęciu nie jest wyretuszowana. Na kolejnych wygląda na jeszcze bardziej zmęczoną. Ona mówi, zaufajcie mi, ja ciężko pracuję – komentuje Janusz Sibora. Ekspert miał okazję rozmawiać z kanclerz Merkel. Opisywała mu swój dzień. – Wstaje o 6 rano, aby pracować do 22 w nocy. Pracuje też w niedziele. Rzeczywiście, gdy wyjeżdżałem z Berlina to w jej kancelarii paliło się światło. To było w okresie, gdy do Niemiec napływała fala uchodźców. Zwołała wówczas nadzwyczajne spotkanie rządu – komentuje.
Zauważa, że na oficjalnej stronie Merkel używa określenia – bundeskanzlerin. – Ona dba o genderową stronę. Beata Szydło, wzorem kanclerz, powinna mieć w nazwie – kancelaria premierki – wyjaśnia.
Jako ciekawostkę dorzucamy kolejne zdjęcie ze strony partyjnej Merkel. Fachowcy od przekazu nie wahają się pokazać jej z kieliszkiem. – Oj, pani kanclerz ma mocną głowę. Nie raz można zobaczyć ją na zdjęciu z kuflem piwa – dodaje dr. Sibora.
Orban nie wyrósł z przeszłości
Strona premiera Węgier, tak kochanego przez prawicowców w Polsce, zaskakuje. Jak w przypadku kanclerz Niemiec wchodzimy na zakładkę biograficzną, po węgiersku – "CV".
– Hmm... Zdjęcie w stylu amerykańskim. Mnie kojarzy się z Kennedy'm przy pracy. Obok w zwięzłej formie najważniejsze informacje. Na przykład, że premier Węgier jest po Oksfordzie. Odbiorca wie, że ma przed sobą światowca, z pewnością też zna angielski – komentuje ekspert. Sibora "przeskakuje" do kolejnej rubryki. Zauważa, że Orban prezentuje się na tle licznej rodziny. Kolejny atut. Natomiast na profilu społecznościowym mała wpadka.
– Flaga nie z tej strony, z której powinna być – mówi Janusz Sibora. Drugie większe, "otwarciowe" zdjęcie pokazuje Orbana wśród zasłuchanej widowni. Wydawałoby się, że trudno o lepsze. – Byłem na Węgrzech w czasach Janosa Kadara. To zdjęcie przypomina mi swoją wymową ówczesny kult jednostki. Członkowie partii wpatrzeni w wodza. Kult umarł w tym kraju, ale nie umarł w Viktorze Orbanie – ocenia.
Włosi bez językowych kompleksów
Początkowo profil prezydenta Włoch traktowaliśmy jako ciekawostkę. To jeden z najdroższych urzędów prezydenckich na świecie. Są elementy, które jednak warto skopiować. Znów otwieramy zakładkę z biografią. Znalazło się tutaj zdjęcie Sergio Mattarella.
– Skromne, eleganckie, stosowne do wieku. No i widzimy tutaj od razu symbole Unii Europejskiej – komentuje. Zdaniem Janusza Sibory, to jedna z najlepszych stron głów państw. Widać dużą aktywność prezydenta i kalendarz z dużym wyprzedzeniem. Co rzuca się w oczy, to zakładki w kilku językach obcych.
Prezydent Duda zniknął w konfetti
No i na koniec w tym zestawieniu oficjalna strona prezydenta RP – Andrzeja Dudy. Zdecydowanie wymaga odnowienia. Na naszą prośbę dr Sibora otwiera zakładkę biograficzną. I również zauważa pewien szczegół.
– No, nie ma zdjęcia. Nie wiadomo, jak wygląda prezydent Polski. Nie wita mnie, nas na swojej stronie – komentuje zaskoczony. Z ciekawości zerka na zakładkę – "Pierwsza Dama". Wyjaśnia, że po wyborze nowego prezydenta zakładka zniknęła. – Walczyłem o jej przywrócenie. O... też nie ma zdjęcia – dodaje zdumiony.
Dlatego sprawdziliśmy konto twitterowe Andrzeja Dudy. – To ze zdjęciem konfetti? Mocno nieaktualne. Żona prezydenta powinna stać też z drugiej strony – komentuje.
Jak w końcowej ocenie wypada oficjalna strona prezydenta Polski? – Bardzo blado – komentuje dr Sibora.