
"Kiedy w zeszłym tygodniu próbowała wytłumaczyć szwedzkiemu mężowi i teściowej, że politycy chcą w Polsce zakazać in vitro, patrzyli na nią z niedowierzaniem" - pisze "Newsweek", cytując mieszkającą od lat w Szwecji Polkę. Kontynuuje w ten sposób debatę nad tą metodą, którą PiS rozpoczęło propozycją karania za in vitro więzieniem.
Poszłabym do pana Kaczyńskiego z moim 8-letnim upragnionym, cudownym dzieckiem, które przyszło na świat dzięki metodzie in vitro, i opowiedziałabym mu swoją historię.
Jest mi wstyd za mój kraj. [...] Wstyd, że o bezpłodności wypowiadają się ludzie, którzy nie mają o tym pojęcia. [...] Kiedy w zeszłym tygodniu próbowała wytłumaczyć szwedzkiemu mężowi i teściowej, że politycy chcą w Polsce zakazać in vitro, patrzyli na nią z niedowierzaniem. Przecież mamy 2012 rok!
Mnie już brak sił. Wracamy do młócki ideologicznej, którą mieliśmy w poprzedniej kadencji Sejmu.

