W obronie Sądu Najwyższego i najbardziej doświadczonych sędziów w Polsce stanęli dziekani prawa najlepszych polskich uczelni.
W obronie Sądu Najwyższego i najbardziej doświadczonych sędziów w Polsce stanęli dziekani prawa najlepszych polskich uczelni. Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Dziewięciu dziekanów wydziałów prawa największych w Polsce uczelni wystosowało list, w którym jednogłośnie przedstawiają swoje stanowisko. Nie spodoba się ono rządzącym… Dziekani podkreślają, że projekt ustawy jest bublem prawnym, który zawiera wiele rozwiązań budzących poważne wątpliwości w kwestii ich zgodności z konstytucją.

REKLAMA
Nowe przepisy przede wszystkim naruszają zasadę trójpodziału władzy. Zdaniem wielu prawników niedopuszczalne jest, żeby sędziowie byli zależni od ministra, czyli przedstawiciela władzy wykonawczej. Wiele uznanych autorytetów wykazuje, że władza sądownicza musi być niezależna od ustawodawczej czy wykonawczej.
Dziekani zwracają w liście uwagę na to, że zaproponowane przez ministra Ziobrę rozwiązania zmierzają do pozbawienia obywateli prawa do rozpatrzenia ich sprawy bez uzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezawisły i bezstronny sąd. Ponadto zwracają uwagę na to, że proiekt nie był poddany żadnym konsultacjom, ot - pojawił się w Sejmie, a potem przeszedł przez Senat.
Przeciwko zmianom w ustawie o Sądzie Najwyższym w ostatnią niedzielę protestowały tysiące Polaków, którzy nie zgadzają się na łamaniee zasady trójpodziału władzy. Tylko pod gmachem parlamentu w Warszawie demonstrowało od 4 tysięcy (według szacunków policji) do 12 tysięcy (według urzędników warszawskiego magistratu) ludzi. Protesty odbyły się także w innych miastach.
źródło: Interia.pl