
Spontaniczne protesty przeciwko demontażowi systemu prawnego w Polsce? Nic z tych rzeczy! Portal wPolityce.pl dokładnie prześwietlił sprawę trwających od kilku dni demonstracji i wie: to wszystko jest odgórnie sterowane! I przedstawia pojęcie astroturfingu. Kto za tym stoi? Choćby sieć niemieckich sklepów Rossmann.
To nie pierwsza diagnoza obozu PiS co do tego, kto chodzi na manifestacje w obronie sądów. W nocy z piątku na sobotę senator Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Bonkowski stwierdził, że wie dokładnie, kim są uczestnicy protestów.
Waldemar Bonkowski
senator PiS
A zatem – jeśli uczestniczyłaś/łeś w protestach w obronie sądów, a nie jesteś ani "upiorem bolszewickim", ani "ubecką wdową", to znaczy, że mieścisz się w kategorii "oczadzonych" i "pożytecznych idiotów".
Co się oczadziło? Astroturfing! – dowodzi wPolityce.pl.
I nawet już wiadomo, kto konkretnie za tym wszystkim stoi. M.in. sieć sklepów Rossmann.
A skoro Rossmann jest niemiecki, a do tego nie pierwszy raz podpada "dobrej zmianie", to wszystko trzyma się zasad żelaznej logiki.
źródło: wPolityce.pl
Wobec dyskusji, jaka rozgorzała w internecie, sieć sklepów Rossmann wydała oświadczenie:
