
Były korespondent TVP we Francji Piotr Moszyński w paru zdaniach dowiódł, jak kiepsko wypadła obrona zawetowanych przez prezydenta ustaw w wykonaniu ministra sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro dowiódł bowiem, że gdyby te przepisy weszły w życie, jego władza nad wymiarem sprawiedliwości byłaby potężniejsza niż władza prokuratora generalnego w PRL. Swój wpis na Facebooku Moszyński kończy radą dla ministra, by... poszedł prześwietlić płaty czołowe mózgu.
REKLAMA
Szef resortu sprawiedliwości na zwołanej w Sejmie konferencji próbował wytłumaczyć, dlaczego tak bardzo jest rozczarowany decyzją Andrzeja Dudy. Nie do końca udała mu się natomiast odpowiedź na argument Zofii Romaszewskiej, że nie chce wracać do państwa, "w którym prokurator generalny miał nieprawdopodobnie silną pozycję i w zasadzie mógł wszystko". Ze słów ministra Ziobry wynika, że gdyby ustawy nie zostały zawetowane, on mógłby więcej niż prokurator w PRL.
– Można było odnieść wrażenie, że pan Zbyszek się tym chwali. O ile pamiętam z wykładów z neurofizjologii, to za utratę zdolności rozumienia sytuacji społecznych odpowiedzialne są uszkodzenia płatów czołowych mózgu. Na miejscu pana Zbyszka poszedłbym dyskretnie prześwietlić sobie to miejsce. A nuż coś jeszcze można dla niego zrobić? – skomentował na Facebooku Piotr Moszyński.
Moszyński to były korespondent TVP w Paryżu, obecnie dziennikarz radia RFI. Współpracę z Telewizją Polską zakończył sam, trzy miesiące po tym, jak rządy przy Woronicza objął Jacek Kurski. Po kolejnych zwolnieniach dziennikarzy z TVP, Moszyński oświadczył: "Nie widzę możliwości pojawiania się na antenie telewizji, która nie przestrzega podstawowych zasad zawodu dziennikarskiego i pozbywa się pracowników, którzy próbują się do tych zasad stosować wbrew naciskom przełożonych". Nie pierwszy raz krytycznie wypowiada się o działaniach przedstawicieli dobrej zmiany. Ostatnio bezlitośnie przeanalizował wizytę polskiej delegacji w siedzibie NATO.
