
Dzisiejsza decyzja prezydenta o braku przyznania nominacji generalski i admiralskich w Święto Wojska Polskiego wywołała lawinę komentarzy. Odmowa ta pokazuje jawny konflikt między Antonim Macierewiczem a Andrzejem Dudą. Mówi się nawet o celowym odcięciu prezydenta od wojska. Na antenie TVN24 do sprawy odniósł się też słynny gen. dyw. Roman Polko, był dowódca GROM i były wiceszef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
REKLAMA
We wtorkowy wieczór był on gościem "Faktów po Faktach" w TVN24 Roman Polko nie przebierał w słowach komentując zablokowanie przez prezydenta Andrzeja Dudę nominacji generalskich, które w polskiej tradycji wojskowej odbywają się rokrocznie 15 sierpnia, czyli w Święto Wojska Polskiego. – Ta sytuacja jest tak naprawdę konfliktem polityków, którego ofiarami padli zwykli żołnierze – twierdzi gen. Polko. – Trzeba jednak pamiętać, że w tym co dzieje się teraz w wojsku, pan prezydent Duda też nie jest bez winy. Choćby w listopadzie podpisał nominacje, które podsunął mu minister Macierewicz. Teraz mamy tego skutki – dodał.
Konflikt, który zaostrzył się poprzez dzisiejszą decyzję prezydenta dotyczy także gen. Jarosława Kraszewskiego, który pracując w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego był prezydenckimi "oczami i uszami" w armii. Pod pretekstem postępowania kontrolno-sprawdzającego, które przeprowadza Służba Kontrwywiadu Wojskowego wobec generała, pozbawiono go miedzy innymi dostępu do informacji niejawnych. – Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz odciął prezydenta od informacji z wojska. W tej sytuacji, to co zrobił prezydent Duda jest słuszne. Dobrze, że jest przebudzenie. Szkoda, ze tak późno – ocenił gen. Roman Polko.
W kontekście konfliktu ministra Antoniego Macierewicza z prezydentem Andrzejem Dudą pojawia się pytanie o zaufanie wśród sojuszników z NATO. Z tym też nie jest za dobrze. Jak mówił były dowódca GROM i były wiceszef BBN, "sojusznicy patrzą więc na to, co się dzieje z dystansem, ale z pewnością nie są zadowoleni". Sytuację komplikuje dodatkowo wywiad, jakiego rosyjskim mediom udzielił minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, który stwierdził m.in., że "Polska nie potrzebuje dodatkowych żołnierzy NATO". – Sojusznicy z NATO tracą do nas zaufanie, a ta wypowiedź jest całkowicie oderwana od rzeczywistości – ostro ocenił generał.
