"Wiadomości" wypomniały Schetynie, co robił przed laty, gdy w kraju trwała powódź. Argument powalający.
"Wiadomości" wypomniały Schetynie, co robił przed laty, gdy w kraju trwała powódź. Argument powalający. Fot. screen ze strony wiadomosci.tvp.pl

Klęska żywiołowa to dla każdej władzy poważny sprawdzian. I mało która ten sprawdzian zdała. Niektórych błędy popełnione podczas walki z żywiołem kosztowały wręcz utratę władzy. Wystarczy wspomnieć słowa premiera Włodzimierza Cimoszewicza sprzed 20 lat skierowane do powodzian, że "trzeba się ubezpieczać". "Wiadomości" TVP, dowodząc jak świetnie radzi sobie obecna władza po nawałnicach, oczywiście przypomniały wypowiedź Cimoszewicza. I przy okazji wytknęły obecnemu liderowi PO, co robił latem 1997 roku.

REKLAMA
Z relacji w TVP widzowie się nie dowiedzieli, że mieszkańcy Rytla długo nie mogli się doprosić przyjazdu wojska. A jak już żołnierze przyjechali, to ich pomoc – nazwijmy to – budziła zastrzeżenia. W "Wiadomościach" pokazano jednak, jak doskonale premier Beata Szydło oraz ministrowie Mariusz Błaszczak i Antoni Macierewicz radzą sobie z usuwaniem skutków nawałnic. Dla kontrastu pokazano polityków opozycji, którzy rządowi PiS zarzucają opieszałość oraz przypomniano, co robili, gdy przed laty kraj nawiedzały klęski żywiołowe. Główny zarzut wobec Grzegorza Schetyny był taki, że 10 lat temu obecny szef PO bawił się na koncercie U2.
Dziennikarz RMF FM Tomasz Skory, gdy "Wiadomości" dobiegały końca, w kilku słowach najdobitniej podsumował to, co zobaczył.
Ale jeśli ktoś czuje się na siłach, chciałby powiększyć grono widzów "Wiadomości" i na własne oczy zobaczyć, jak się przeobrażają pod nowym kierownictwem, to proszę bardzo...