Szef MSWiA Mariusz Błaszczak
Szef MSWiA Mariusz Błaszczak Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

– Powinien więcej robić, a mniej mówić. To jest cały komentarz – tak szef MSWiA podsumował wojewodę pomorskiego Dariusza Drelicha. Mariusz Błaszczak podkreślił także, że decyzja o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej leży w gestii samorządów.

REKLAMA
To ewidentna aluzja do wojewody pomorskiego. Dariusz Drelich najpierw uznał, że o żadnej klęsce żywiołowej w Rytlu (koło Chojnic, woj. pomorskie) nie możemy mówić.

Nawałnice przez tę miejscowość przeszły w piątek. Nocą jeszcze tego samego dnia sołtys Łukasz Ossowski prosił o pomoc wojska. Według jego relacji, Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego połączyło się nawet z ministerstwem obrony, ale usłyszano, że nie ma takiej potrzeby. Dariusz Drelich długo zwlekał z wystąpieniem o pomoc wojska. Zrobił to dopiero w poniedziałek. – Powinien więcej robić, a mniej mówić. To jest cały komentarz – tak działanie Drelicha ocenił szef MSWiA.
Mariusz Błaszczak podczas konferencji prasowej zaznaczył, że podjęto decyzję o podwyższeniu kwoty na pokrycie kosztów odbudowy budynków mieszkalnych, które zostały zniszczone przez nawałnice. – Dotychczas kwota maksymalnej pomocy wynosiła 100 tysięcy zł, teraz będzie dwukrotnie wyższa – podkreślił Błaszczak. I dodał, że to samorządy lokalne zadecydują o tym, jak rozdysponować pieniądze, które otrzymają. – To samorządy powinny wprowadzać stan klęski żywiołowej – zaznaczył minister.
Ponadto, zapowiedział m.in. wprowadzenie nowego systemu ostrzegania i rozpoznawania zagrożeń.
– Informacja o zagrożeniach powinna być powszechna i bardziej ekspansywna – dodał Jarosław Zieliński, wiceszef MSWiA.
Politycy opozycji krytykują partię rządzącą za opieszałość w udzielaniu pomocy poszkodowanym przez nawałnice. W ich wyniku zginęło sześć osób, a 52 zostały ranne.