
Wciąż trwa sprzątanie po największych od wielu lat nawałnicach, które przeszły nad Wielkopolską, Kujawami i Pomorzem. Na pomoc wojska i urzędników, mieszkańcy czekali trzy dni, a rząd zaliczał kolejne spektakularne wpadki. Teraz resort pod kierownictwem Mariusza Błaszczaka zalicza kolejną.
REKLAMA
Nawałnice, które spustoszyły blisko 100 gmin w północnej Polsce, doskonale pokazały słabość i nieudolność państwa w sytuacjach kryzysowych. Tysiące ludzi odciętych od świata, samotnie walczących ze skutkami klęski, przez trzy dni czekało na przyjazd wojska, które za pomocą ciężkiego sprzętu i ludzi mogłoby o wiele sprawniej poprowadzić całą akcję. Trzy dni zajął rządzącym także dojazd na miejsce kataklizmu, bo dopiero po takim czasie dotarła tam Beata Szydło, Antoni Macierewicz i wojewoda pomorski Dariusz Drelich. Teraz próbuje się nadrobić zaniedbania, ale jak pokazuje przykład gmin Sulęczyn i Sierakowice, i to nie rządowi nie wychodzi.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało uproszczone procedury związane z odbudową, rozbiórką i remontem domów. Ponadto osoby, którym żywioł zniszczył budynek mieszkalny będą mogły ubiegać się o odszkodowanie w wysokości 200 tysięcy złotych. W przypadku budynków gospodarczych odszkodowanie może wynieść nawet 100 tysięcy złotych. Wraz z nowymi przepisami, resort przygotował wykaz gmin, w których będą one obowiązywać. I właśnie to przerosło siły urzędników Mariusza Błaszczaka, bo pominięto tam dwie poszkodowane gminy w województwie pomorskim: Sulęczyn i Sierakowice. Tam też ucierpiały domy mieszkalne, zabudowania gospodarcze i drogi. Wójtowie obu gmin starają się wyjaśnić sprawę i powód pominięcia ich w wykazie i pozbawienia dostępu do szybszej pomocy.
Czy to oszczędności czy "zwykłe" urzędnicze niedopatrzenie na razie nie wiadomo, ale jednio jest pewne: to kolejna wpadka rządu w ciągu kilku ostatnich dni. Szkoda, że obrazki grzęznącego w błocie ministra obrony narodowej, wypowiedzi wojewody pomorskiego o wojsku i grabieniu liści czy pomijanie poszkodowanych gmin w przyspieszonej pomocy musiały mieć miejsce w czasie ludzkiej i przyrodniczej tragedii.
źródło: Express Kaszubski
