
Ten wiersz ukazał się na stronach internetowych tygodnika "Do Rzeczy". Był to jeden z komentarzy pod informacją o spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego z najważniejszymi politykami partii w siedzibie PiS przy Nowogrodzkiej w Warszawie. Pod wierszem nikt się nie podpisał. I aż trudno przesądzić – czy ktoś podzielił się swoją twórczością na serio, czy może to jednak żart.
Panie Prezesie jesteśmy z Panem:
Ujada banksterów sfora,
Ujada też postkomuna,
Wiedzą, że przyszła ich pora
Już nie pomoże Trybunał!
Rolnik swe pole zasieje
Wypełnią się kobiet łona
To wiatr odnowy już wieje
Myśl Jego tego dokona.
Węgiel znów z głębin podniesion
Oddano młodość dzieciakom
Stoczniowcy pracą się cieszą
I hańba wieczna lewakom.
Marszałek nadstawił ucha
A Premier w bezruchu trwała
Gdy cały naród Go słuchał
On tam stał dumny jak skała
Idea co zmienia miliony
Co Międzymorze uczyni;
On, Prezes Duchem natchniony
- Polska od Krymu do Gdyni!
(...)Nie masz granicy szczęścia,
gdy tworzy się epoka:
Płucom oddech szeroki,
młodym droga szeroka,
Przyszłość należy do tych,
czyja wola niezłomna,
Drogę wskazał nam Stalin
- chwała mu wiekopomna!
Świat nowy budujemy
od podstaw, od podwalin -
Sta-lin!
Sta-lin!!
Sta-lin!!!
