By dostać się na patagońską wyspę Francisa Mallmana, argentyńskiego kucharza, bohatera trzeciego odcinka pierwszej serii dokumentu Chef’s Table Netfilx’a, trzeba przejechać prawie dwustukilometrowy odcinek wyboistą terenową drogą. Dojeżdża się na brzeg jeziora, okolonego górami, pośród których przebiega granica Argentyny z Chile. To najdalej położony zakątek tego rozległego kraju. Potem wsiada się na motorówkę i płynie przez ponad godzinę, by dotrzeć do małej wysepki na środku jeziora. Trudno o bardziej odosobnione miejsce na ziemi.
– Gotowanie na ogniu i pilnowanie ogniska przypomina miłość, mówi Mallman, który swoją markę zbudował specjalizując się w kuchni patagońskiej i różnorodnych metodach grillowania. - Płomienie mogą albo buchać wysoko, albo pełzać po węglach i tlić się w żarze. Na tym polega piękno ognia. Między płomieniami jest wiele stopni natężenia, które dają różne efekty w gotowaniu. To wszystko jest niezwykle subtelne, dodaje. Francis lubi przypalone rzeczy, takie które pokrywają się chrupiącą skorupką. To ewenement, który innych kucharzy wykluczyłby z grona najlepszych, jednak u Francisa Mallmana to się chwali. I nie jest to przypadek.
Najlepsze restauracje świata nie znajdują się ani w Londynie, ani w Paryżu. Często poukrywane są gdzieś daleko, w niepozornych miejscach, na odludziu, chciałoby się rzec – na końcu świata. Trzeba je znaleźć. Dla prawdziwych smakoszy nie jest to jednak przeszkoda, dlatego sukcesy odnoszą miejsca i kucharze, którzy w swoim zawodzie są prawdziwymi kreatorami, kompletnie poświęcającymi się temu co robią.
Restauracje specjalizujące się w fine dining w Polsce często postrzegane są jako miejsca, w których jedzenie kojarzy się nie tyle z najwyższym kunsztem i rzemiosłem kulinarnym, ile snobizmem dla najbogatszych. Ile w tym prawdy, sprawdziliśmy degustując menu w czterech różnych restauracjach biorącym udział w trwającym od 25-go sierpnia Fine Dining Week.
Signature

Menu:
1. Suszona wołowina, dzikie zioła, słód jęczmienny, pomidory z octem jerez
2. Dorsz wędzony na zimno w pomarańczach, musztarda
pomarańczowa, fenkuł, mus wasabi, bottarga
3. Kuropatwa, dziki brokuł, demi-glace z kuropatwy, kopytka
4. Kulbin, szparagi małosolne, piklowany topinambur, kawior z taszy, sos rouille
5. Sernik z domowym sezamem, chutney z czarnej porzeczki
N31 by Robert Sowa

Menu:
1. Siekana polędwica wołowa z pudrem z oliwy, marynowanym borowikiem i jajkiem przepiórczym.
2. Zupa krem z pieczonej papryki, pomidorów z puree z awokado i oliwą chili.
3. Pieczony dorsz atlantycki z sosem szafranowym, bobem i soczewicą beluga.
4. Pierś z kaczki z grzybami schimeji, puree z batatów z yuzu i sałatą z orzechami laskowymi.
5. Sernik z białą czekoladą, owocami z tymiankiem i lodami karmelowymi z solą morską.
Merliniego 5

Menu:
1. Tatar z cielęciny, ogórek małosolny, musztarda francuska.
Carpaccio z black angusa, puder z oliwy wędzonej.
Mus z foie gras, konfitura z pomarańczy.
2. Mule w emulsji maślanej.
Krewetka z chili i kolendrą.
Faszerowany kalmar baby.
3. Polędwica z dorsza, puree z zielonego groszku, sos szafranowy.
4. Szkocki rostbef, puree z pora i trufli, pieczone warzywa.
5. Lody waniliowe na konfiturze z pomidorów.
Mus z gorzkiej czekolady i masła truflowego.
Pana cotta z owocami lasu.
Bez Tytułu

Menu:
1. Chłodnik, pieczone orzechy laskowe, jajko parfait
2. Łosoś pieczony 45 minut w 45 stopniach, majonez pietruszkowy, kwaśna śmietana, sałatka z soczewicy
3. Filet z dorady w sezamie, pack Choi, bób, bulion miso
4. Szarpane poliki wołowe, grillowany stek ribeye, hummus, bakłażan confit, cromesquis ze szpikiem kostnym, grzyby shiitake w sosie z czerwonego wina
5. Panna cotta na maślance, deklinacja truskawkowa
W stosunku do krajów Zachodu, kultura fine diningu w Polsce ma o wiele krótszą historię. Szczęśliwie, od dwóch lat, dzięki Festiwalowi Fine Dining Week każdy może poznać wyrafinowane smaki tej kuchni za relatywnie niewielkie pieniądze – mówi Marek Tretyn, autor bloga FoodSnob.pl. A my moglibyśmy uklęknąć przed szefami kuchni, którzy dzięki swojej pasji i talentowi robią dzieła sztuki z jedzenia, przenosząc nas w kulinarne kosmosy. Rezerwujcie więc miejsca, jeszcze zdążycie. Nasze restauracje może nie znajdują się na przysłowiowym końcu świata, ale prowadzone są z równą pasją, talentem i determinacją, jak te najlepsze na świecie, dlatego warto je odwiedzić i docenić.


