
"Powiedzmy sobie szczerze, godność moja i innych utknęła na widelcu!" – to jedno ze zdań, jakie zawarł senator Jan Rulewski w opublikowanym w internecie artykule, w którym ogłasza swoją separację z PO. A równie mocnych słów w tym tekście pada więcej pod adresem władz Platformy Obywatelskiej.
Nie da się jednak ukryć, co zrozumiałe, różnic w poglądach i inicjatywach z organami partyjnymi. Nie zyskiwały uznania studyjne i konkretne inicjatywy legislacyjne dot. m.in. nadzoru nad warunkami pracy, wieku emerytalnego, abonamentu rtv, zasiłków rodzinnych, w tym 500+, a ostatnio sytemu alimentacyjnego. Sądzę, że te i inne inicjatywy mogły stanowić dorobek PO, a tym bardziej być alternatywą wobec pustki rozwiązań. Niestety odpowiedzią ze strony kierownictwa Klubu był klimat nonszalancji, anonimowych blokad, braku szacunku dla wykonanej pracy własnej i innych osób. Ostatnio doszło nawet do ocenzurowania, przez kierownictwo PO (odmowa publikacji), wypowiedzi na łamach wewnętrznego biuletynu. Śmiesznej, gdyż jej treść dotycząca nowego systemu alimentacyjnego została wcześniej opublikowana w mediach publicznych. A jeszcze wcześniej, znana była naszym ministrom z gabinetu cieni i innym notablom platformerskim.
Powiedzmy sobie szczerze, godność moja i innych utknęła na widelcu!
To znak, że tego rodzaju stosunki nie mogą być kontynuowane. Czytaj więcej
