
Najlepszą bronią jest atak – z takiego założenia wychodzi premier Beata Szydło i na zastrzeżenia co do reform, a w szczególności tych związanych z sądownictwem, oraz na masowe protesty w tej sprawie ma jedną odpowiedź. Wszystkich protestujących ktoś opłacał. Poseł Jacek Protasiewicz postanowił poprosić o szczegóły.
Ostatnie protesty to wyreżyserowana, opłacona akcja mająca uderzyć w rząd – tak niedawno powiedziała Beata Szydło w "Gazecie Polskiej". Po tej wypowiedzi ze strony opozycji ruszyła lawina kpin i pytań o to, kto miałby tę "akcję" opłacać. Takie zarzuty ze strony partii rządzącej pojawiały się już od samego początku, jednak – jak widać – wcale nie ustępują i powtarza je sama premier. Jacek Protasiewicz postanowił poprosić o szczegóły i o szerszą wiedzę na ten temat, którą ma posiadać Beata Szydło (tak utrzymują jej koledzy z PiS). W swojej interpelacji poseł Unii Europejskich Demokratów zadaje cztery pytania.
Jacek Protasiewicz, tekst interpelacji poselskiej do Beaty Szydło
Miejmy nadzieję, że pan poseł nie spodziewa się odpowiedzi, bo może być bardzo zawiedziony jej brakiem. Co prawda pani premier mogłaby wspomnieć o mitycznym Sorosie albo o niemieckich inspiratorach, ale ze względu na oficjalną formę zapytania raczej się na to nie zdecyduje.
Źródło: 300polityka.pl
