Chemia ze Stanów to nie legenda. Tak dobrych produktów nie znajdziecie na polskim rynku
Chemia ze Stanów to nie legenda. Tak dobrych produktów nie znajdziecie na polskim rynku fot. Maciej Stanik

"Chemia ze Stanów" to nie legenda. Te produkty są naprawdę o niebo lepsze niż wszystko, co dostępne na polskim rynku!

REKLAMA
Płyn piorąco-odplamiający Tide
Moja mama, mistrzyni odnawiania spranych, poszarzałych ubrań i zamieniania typowych lumpów z ciucholandu w prawdziwe perełki, nie raz próbowała mnie przekonać, że jeśli nic nie spierze plamy z soku aroniowego na białej bluzce, na pewno niemieckie mydełko sobie poradzi. No cóż, gdy mama przyniosła mi odkrojony kawałek rzeczonego mydełka zawiniętego w folię pomyślałam jedynie, że do reszty postradała zmysły... Wszystko dopóki nie zatęskniłam za poplamioną bluzką. Co ciekawe, okazało się później, że byłam jedną z ostatnich wtajemniczonych w moc niemieckiego mydła, bo można je kupić choćby w Lidlu, czy sklepie Społem. Za grosze.

Jednak nie samo mydełko przyczynia się do cudotwórczych mocy mojej mamy. Stoi za nią również legendarna wśród gospodyń domowych "chemia z USA". Cokolwiek to znaczyło, zawsze traktowałam to jak ślepe przekonanie o wyższości tego, co zagraniczne spowodowane nie olśniewającymi efektami, ale zwykłą łatwowiernością starszych pań i nieznajomością rynku. Wszak jakość proszku do prania zależy od marki, a nie kraju jego pochodzenia, prawda? Znowu się pomyliłam.

Za udostępnienie produktów dziękujemy sklepowi Mydlarnie Świata na warszawskim Żoliborzu.

Płyn piorąco-odplamiający Tide
Każda Ch***wa Pani Domu wie, że dopieranie plam to w ich przypadku najgorsze, co może być. Bo po pierwsze są to zazwyczaj plamy z podkładu i wina, a po drugie, kto by tam wiedział jak się wspomnianych mydełek odplamiających używa...? No właśnie – oto dwa powody, dla których warto mieć Tide. To kultowy, jeden z najlepszych produktów tego typu w Stanach. Podobno nie ma plamy, której ten płyn nie dopierze. I nic nie trzeba robić – poza zaaplikowaniem płynu do pralki. Rekomendacja godna testu.

Cena: 22,50 zł

Balsam do ciała z witmianą E
Znamy dziewczyny, które kupują nawet po kilkanaście opakowań tego kremu naraz. Właściwie, znając skład tego specyfiku, nic dziwnego. Same dobroczynne oleje i witaminy. A o ile o naturalny dobry krem nawilżający nie trudno na naszym rodzimym rynku, o tyle z kosmetykami do ciała jest znacznie gorzej. Dlatego i my dopisujemy do listy kosmetyków obowiązkowych.

Cena: 106,90 zł za 500 ml.

Płyn do płukania Ultra Downy
To zakup idealny na tą porę roku, czyli początek jesieni. Z szaf wyciągamy ciepłe ubrania, w tym ulubione swetry, by na czas doprowadzić je do porządku. I o ile znany jest nam sposób, by naturalną wełnę potraktować odżywką do włosów, by sweter "nie gryzł" oraz wiemy jak odświeżać zduszone ubrania parą wodną (wystarczy sweter zawiesić w łazience, w której robimy domową saunę), o tyle po kilku miesiącach w szafie wypadałoby wełniane rzeczy uprać. A że tego typu ubrana lubią też porządne zmiękczanie i długotrwale utrzymujący się zapach, polecamy wam Ultra Downy. Dobrze radzi sobie z wełnianymi "igłami" i pachnie nawet 30 dni (!).

Cena: 22,50 zł

Ivory Original Scent Body Wash
Z żelami pod prysznic i płynami do kąpieli problem jest właściwie jeden: albo są naprawdę nawilżające i odżywcze, albo przyjemnie się pienią. Te pierwsze zazwyczaj skład mają naturalny, te drugie mocno wysuszający, za to przynoszący sporo przyjemnych doznań. Kompromisem jest ten płyn – pieni się bajecznie, bo przypomina bitą śmietanę, a jednocześnie nie zawiera barwników i substancji zapachowych, jest łagodny i naprawdę nawilża. Nadaje się dla osób z atopowym zapaleniem skóry. W Stanach to klasyk i must have pielęgnacji.

Cena: 21,90 zł

Granulki zapachowe Fragrance Burst
A to gadżet do prania dla miłośniczek poprawiania i wydłużania świeżości oraz miękkości ubrań. Granulki, które dosypuje się bezpośrednio do bębna tuż przed uruchomieniem pralki. Dzięki nim zapach nie wywietrzeje wraz z kilkoma silniejszymi podmuchami jeśli suszycie na balkonie. Jeśli w mieszkaniu – aromaterapia gwarantowana. Ten produkt jest trochę jak miłość do świec zapachowych czy kosmetyków naturalnych – raz użyjecie i po was.

Cena: 28,90 zł

Ultra Brite pasta do zębów
Kultowa amerykańska pasta do zębów, po którą z całej Warszawy przyjeżdżają do żoliborskiego sklepu nawet celebrytki. Tak zwana pasta spod lady – są klientki, które proszą o odłożenie kilkunastu opakowań. W czym tkwi jej sekret? Skutecznie wybiela, a jednocześnie nie niszczy szkliwa. Przy okazji nie jest droga – kosztuje nieco ponad 20 zł.

Spic and Span, spray do mycia szyb
Ulubieniec włoskich perfekcyjnych pań domu, w Polsce zakup numer jeden wśród firm sprzątających. Nie zostawia smug, jest bardzo wydajny, ładnie pachnie, dobrze czyści – nie wymaga wcześniejszego ścierania "na mokro".

Cena: 13,90 zł

Scrubbling Bubbles, pianka do czyszczenia kabin prysznicowych
"To produkt, który gwarantuje efekt jak w reklamie – pryskasz, idziesz na kawę, wracasz, spłukujesz i gotowe. Zero zacieków, kamienia, nic", opowiada nam Joanna, polska fanka amerykańskiego specyfiku. Było jak z mydełkiem z Niemiec - nie wierzyłyśmy do pierwszego testu.

Cena: 45,90 zł

Obserwuj Bliss na Instagramie[block position="indent"]250839[/block]