
Mają "lojalnie i rzetelnie realizować strategię rządu Rzeczypospolitej Polskiej" – taki zapis projektu nowego kodeksu etyki otrzymali właśnie pracownicy Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu oraz podlegających mu Sądów Okręgowych we Wrocławiu i Opolu. Na razie dokument jest w fazie konsultacji. Czy to oznacza koniec niezawisłości sędziów, skoro mowa o lojalności wobec rządu?
REKLAMA
Pracownik lojalnie i rzetelnie realizuje strategię Rządu Rzeczypospolitej Polskiej, bez względu na własne przekonania polityczne i poglądy.
projekt kodeksu etyki przekazany do konsultacji przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu; cytat za "Gazetą Wyborczą"
Od kilku miesięcy na czele wrocławskiego Sądu Apelacyjnego stoi Małgorzata Międła. Ona zaś w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" uspokaja, iż nowy kodeks etyki nie będzie dotyczył sędziów, lecz pozostałych pracowników, m.in. referendarzy sądowych. Ci zaś są urzędnikami wykonującymi zadania sądów i mogą wydawać orzeczenia. Taki zapis w kodeksie uznaje zatem za niedopuszczalny rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa Waldemar Żurek.
– Referendarze mają prawo do wydawania orzeczeń. Nie mogą więc realizować strategii rządu, bo zdarzają się sytuacje, w których obywatel staje w sądzie naprzeciw przedstawicieli administracji państwowej. Jak w takim wypadku ma się zachować orzecznik? Wobec kogo ma być lojalny referendarz? Ten kodeks wprowadza oczywisty konflikt interesów – zwraca uwagę rzecznik KRS.
Gdy w lipcu w parlamencie i na ulicach toczyła się walka o niezawisłe sądy, wielu prawników podkreślało, iż ustawa o sądach powszechnych jest dla zwykłych ludzi istotniejsza niż przepisy w sprawie KRS i Sądu Najwyższego. Dziś widać to jak na dłoni.
źródło: wyborcza.pl
