Podpalacz kukły Żyda na razie nie pójdzie do więzienia. On sam już zapowiada: będę palił kolejne

Piotr Rybak na razie nie trafi do więzienia. Sąd drugiej instancji skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Niektórzy mówią o dobrej zmianie w sądach.
Piotr Rybak na razie nie trafi do więzienia. Sąd drugiej instancji skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Niektórzy mówią o dobrej zmianie w sądach. Fot. Wojciech Nekenda-Trepka/ Agencja Gazeta
Sprawę Piotra Rybaka, podpalacza kukły Żyda z wrocławskiego rynku, Sąd Apelacyjny cofnął do ponownego rozpatrzenia przez pierwszą instancję, chociaż chodziło tylko o zamianę kary więzienia na dozór elektroniczny. Skazany cieszy się z orzeczenia i zapowiada, że będzie palił kolejne kukły.

Przypomnijmy, w listpadzie 2015 roku, podczas antyimigranckiej manifestacji ONR-u na wrocławskim rynku, Piotr Rybak oblał kukłę Żyda łatwopalną cieczą i podpalił, za co został skazany przez sąd na trzy miesiące pozbawienia wolności. Sprawę śledziła cała Polska, a szerokim echem odbiło się uzasadnienie sędziego, który podkreślał znaczną szkodliwość czynu i wzbudzanie uczucia niechęci, wrogości czy braku akceptacji względem osób innego wyznania i narodowości.

Zaraz przed początkiem odbywania kary, skazany wystąpił do sądu o zamianę kary na dozór elektroniczny. Na to sąd się nie zgodził, a wniosek ten został zaskarżony do wyższej instancji. Dziś na niejawnym posiedzeniu, sędzia sądu apelacyjnego Grzegorz Kapera uwzględnił odwołanie i uchylił wniosek. W taki sposób sprawa wraca do sądu okręgowego, jednak zanim rozpatrzy on ponownie tę sprawę, Piotr Rybak do więzienia nie trafi. Jak niebezpieczny jest ta decyzja pokazuje to, co skazany mówił na sądowych korytarzach. Zapowiedział między innymi, że "zrobi kukły wszystkich zdrajców z Okrągłego Stołu i będzie je palić".

Nie wiadomo, kiedy sąd okręgowy ponownie rozpatrzy sprawę.

źródło: Gazeta Wyborcza
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.