
Podczas gdy władza PiS prześciga się w zapewnieniach, że Polska jest w pełni demokratycznym państwem, coraz więcej Polek i Polaków dotykają postępowania karne o podłożu politycznym. O sprawie pisze Krzysztof Burnetko w internetowym wydaniu "Polityki".
REKLAMA
Jak policzył dziennikarz, na policję i do sądu wezwano już łącznie 400 osób, które można określić mianem obywatelskiej opozycji. Z czego muszą się tłumaczyć przed organami państwa? Za udział w kontrmiesięcznicy przeciwko przymusowym ekshumacjom ofiar katastrofy smoleńskiej, za blokadę marszu nacjonalistów z Młodzieży Wszechpolskiej, za próby powstrzymania przemarszu narodowych radykałów z ONR i protesty w okolicach Sejmu przeciwko ograniczaniu przez PiS dostępu obywateli i mediów do prac parlamentu.
10 września, mimo konsekwencji ze strony władzy, po raz kolejny odbędzie się kontrmanifestacja wobec wiecu PiS. Organizuje ją kilka podmiotów: m.in. Obywatele RP i TAMA.
źródło: Polityka.pl
